Można mieć spakowaną walizkę, dokumenty i telefon, a już pierwszego dnia odkryć, że brakuje właśnie tej jednej rzeczy, która nagle okazuje się bardzo potrzebna.
Mi też się to zdarza. Przykładowo, były soczewki kontaktowe, ale zabrakło okularów przeciwsłonecznych. Były ładowarki, ale za mało gniazdek, żeby wieczorem naładować dwa telefony. Zabrakło czapki chroniącej przed greckim słońcem, a podczas wypraw w góry okazywało się, że odpowiednie buty i długie spodnie nie są przesadą, tylko koniecznością. Dlatego przygotowałam nie kolejną listę rzeczy do walizki, ale praktyczny niezbędnik na grecką wyspę – złożony z tego, czego nauczyły mnie kolejne podróże po Grecji.
Okulary przeciwsłoneczne. Czapka. Krem z wysokim filtrem. Pełne buty. Długie spodnie. Powerbank. Ładowarka z kilkoma portami.
To właśnie te drobiazgi najłatwiej uznać za oczywiste — dopóki nie okaże się, że zostały w domu.
Greckie słońce potrafi być zdradliwe. Nie musi być 35°C, żeby promieniowanie UV było silne, a lekki wiatr nad morzem dodatkowo sprawia, że łatwo nie zauważyć, jak długo przebywa się na słońcu. Poziom promieniowania zależy między innymi od pory dnia i roku, szerokości geograficznej, wysokości nad poziomem morza oraz odbijania promieni od otoczenia. Woda i jasne powierzchnie mogą zwiększać ekspozycję. Światowa Organizacja Zdrowia
Dlatego do walizki obowiązkowo włóż krem z wysokim filtrem, okulary przeciwsłoneczne i czapkę lub kapelusz. Nakrycie głowy jest szczególnie ważne u dzieci oraz osób z bardzo krótkimi włosami lub łysiną. WHO zwraca uwagę, że dzieci są szczególnie podatne na szkodliwe działanie promieniowania UV, a oparzenia słoneczne w dzieciństwie zwiększają ryzyko nowotworów skóry w późniejszym życiu. Sama ochrona kremem również nie wystarcza – równie ważne są cień, ubranie, nakrycie głowy i okulary chroniące przed UV.
Jeśli źle znosisz słońce, masz bardzo jasną lub wrażliwą skórę albo po ekspozycji pojawiają się u Ciebie podrażnienia czy pęcherze, warto zastanowić się również nad terminem wyjazdu. Wakacje na greckiej wyspie nie muszą oznaczać lipca i sierpnia.
Sama od kilku lat wybieram częściej maj oraz wrzesień i początek października. Nie robię tego przede wszystkim ze względu na niższe ceny. Moja skóra bardzo źle reaguje na słońce – zamiast się opalać, potrafi reagować zmianami skórnymi – dlatego unikam długiej ekspozycji i świadomie wybieram okresy poza szczytem lata.
Późniejszy termin nie zwalnia z ochrony przeciwsłonecznej. Nawet we wrześniu czy październiku warto rano sprawdzić nie tylko temperaturę, ale również indeks UV. To właśnie on mówi znacznie więcej o ryzyku dla skóry niż informacja, że na zewnątrz jest „tylko 25°C”. WHO zaleca stosowanie ochrony przeciwsłonecznej od UV Index 3, a przy wartościach 8 i wyższych – szczególną ostrożność i ograniczenie przebywania na słońcu w środku dnia.
👨👩👧 Szczególnie z dzieckiem
Nie czekaj, aż dziecko powie, że jest mu gorąco. Czapka lub kapelusz, okulary z ochroną UV, przewiewne ubranie, wysoki filtr, regularne picie wody i przerwy w cieniu powinny stać się częścią dnia. W godzinach najsilniejszego promieniowania lepiej zaplanować obiad, muzeum albo odpoczynek niż długie zwiedzanie stanowiska archeologicznego bez cienia. WHO szczególnie podkreśla potrzebę ograniczania nadmiernej ekspozycji dzieci na UV.
📱 Przed wyjściem sprawdź UV, nie tylko pogodę.
To jest świetny nawyk na greckich wyspach. Temperatura może mówić „przyjemne 24°C”, a indeks UV – coś zupełnie innego. WHO ma nawet bezpłatną aplikację SunSmart Global UV pokazującą poziom UV i godziny, w których potrzebna jest ochrona.
Na wakacje chętnie zabieramy nowe sandały albo buty kupione specjalnie na wyjazd. Problem w tym, że kilka godzin zwiedzania szybko pokaże, czy rzeczywiście są wygodne. Otarcie, które podczas krótkiego spaceru wydaje się drobiazgiem, po całym dniu chodzenia może skutecznie popsuć kolejne dni urlopu. Dlatego na intensywne zwiedzanie zabierz przede wszystkim buty sprawdzone – takie, w których wcześniej chodziłeś przez kilka godzin. Niekoniecznie te najładniejsze.
Na greckich wyspach przydają się przynajmniej dwa rodzaje obuwia. Lekkie sandały czy wygodne buty wystarczą do miasta, tawerny i na nadmorską promenadę. Jeśli jednak planujesz szlaki, ruiny, wąwozy albo mniej znane miejsca poza głównymi drogami, potrzebne będą pełne buty z dobrą, przyczepną podeszwą. Kamienie potrafią być luźne, skały śliskie, a ścieżka może niespodziewanie zniknąć wśród kolczastych krzewów.
Przekonałam się również, że nawet sprawdzone buty mogą zawieść. Podczas jednego z wyjazów rozeszły mi się sandały trekkingowe. Na szczęście mieliśmy ze sobą niewielki zestaw z igłą i nicią. Zszyłam je i mogłam dalej z nich korzystać. Od tamtej pory igła, mocna nić i kilka agrafek zajmują w mojej walizce bardzo niewiele miejsca, a mogą uratować znacznie więcej niż buty.
Przy podróży z dziećmi poszłabym jeszcze krok dalej. Na całodniowe zwiedzanie warto zabrać dziecku zapasowe lekkie buty, szczególnie jeśli planujesz dużo chodzenia. But może obetrzeć, przemoknąć, pęknąć albo zostać tak zabrudzony, że zmiana będzie po prostu wygodniejsza.
Nie eksperymentuj też z nowymi butami dziecka dopiero na wakacjach. Przed wyjazdem niech kilka razy w nich pochodzi – najlepiej nie tylko po domu, ale podczas dłuższego spaceru.
Jeżeli w walizce jest miejsce tylko na jedną parę do zwiedzania, wybieram wygodne i sprawdzone. Ładne sandały świetnie sprawdzą się wieczorem w tawernie. Po kilku godzinach chodzenia po kamiennych uliczkach górskiej wioski znacznie bardziej docenisz buty, o których po prostu przestajesz myśleć.
👟 Zanim spakujesz buty:
☐ Czy chodziłeś w nich już kilka godzin?
☐ Czy podeszwa dobrze trzyma się kamieni?
☐ Czy masz pełne buty na trudniejszą trasę?
☐ Czy dziecko ma zapasową parę?
☐ Czy w walizce jest igła, mocna nić i kilka agrafek?
Przed wyjazdem do Grecji warto wyrobić EKUZ. Jest bezpłatna dla osób uprawnionych i daje dostęp do niezbędnego, nieplanowanego leczenia w publicznym systemie opieki zdrowotnej na takich samych zasadach, jakie obowiązują mieszkańców Grecji. To oznacza, że jeśli podczas wakacji zachorujesz, doznasz urazu czy będziesz potrzebować pilnej pomocy, karta może oszczędzić naprawdę dużych wydatków. NFZ
W Grecji z EKUZ można korzystać przede wszystkim w publicznych placówkach ESY oraz w placówkach działających w ramach greckiego systemu. NFZ podaje, że leczenie w publicznej służbie zdrowia ESY jest bezpłatne, natomiast w prywatnych placówkach współpracujących z EOPYY za część świadczeń trzeba zapłacić.
Jest jednak ważne „ale”: EKUZ nie oznacza, że każda pomoc lekarska, do której trafisz na greckiej wyspie, będzie bezpłatna. Karta nie daje automatycznie prawa do bezpłatnego leczenia w dowolnej prywatnej klinice czy gabinecie.
Najważniejszą luką z punktu widzenia turysty jest transport medyczny do Polski. EKUZ co do zasady nie pokrywa kosztu powrotu do kraju, jeżeli ze względu na stan zdrowia nie możesz wrócić normalnym samolotem. Istnieje szczególny mechanizm NFZ dotyczący tzw. transportu ekonomicznego, ale wymaga spełnienia określonych warunków i uzyskania zgody NFZ przed transportem. Nie należy traktować go jako zwykłego ubezpieczenia transportu do Polski.
EKUZ nie pokrywa również zwykłych kosztów leczenia prywatnego, a NFZ zwraca uwagę, że karta najczęściej nie obejmuje kosztów akcji ratunkowych. Nie obejmuje też takich rzeczy jak utrata bagażu.
Tak – EKUZ zabrałabym zawsze, ale na niej nie kończyłabym zabezpieczenia wyjazdu. Prywatna polisa może wypełnić właśnie te luki, które pozostawia EKUZ.
Nie wystarczy jednak kupić najtańszej polisy i uznać sprawy za załatwioną. Przed zakupem warto sprawdzić przede wszystkim, czy obejmuje koszty leczenia, leczenie prywatne, transport medyczny do Polski i assistance, a jeśli planujesz wędrówki – również akcje ratownicze i aktywności, które rzeczywiście zamierzasz wykonywać. Przydatne może być także OC w życiu prywatnym.
W przypadku rodzinnej podróży zwróciłabym uwagę również na ubezpieczenie dzieci i zasady organizowania pomocy przez assistance.
To szczególnie pasuje do naszego niezbędnika. Wyjazd na grecką wyspę nie zawsze oznacza leżenie na plaży. Jeżeli zamierzasz chodzić po górach, wąwozach czy mniej uczęszczanych szlakach, sprawdź zakres polisy przed zakupem, a nie dopiero po wypadku. NFZ wprost ostrzega, że EKUZ najczęściej nie pokrywa kosztów akcji ratunkowych.
Nie pisałabym natomiast ogólnie, że każda zwykła wędrówka wymaga „ubezpieczenia sportowego”. To zależy od warunków konkretnej polisy. Jeden ubezpieczyciel może obejmować zwykły trekking w standardowym zakresie, inny wprowadzać limity wysokości albo dodatkowe wyłączenia. Trzeba sprawdzić OWU konkretnego ubezpieczenia.
👨👩👧 EKUZ dla dziecka również jest osobna
EKUZ zabierz zawsze, jeśli masz do niej prawo. Prywatni, potraktuj jako jej uzupełnienie, a nie zamiennik. EKUZ pomaga przede wszystkim w publicznym systemie leczenia. Dobra polisa ma zabezpieczyć również to, czego EKUZ nie obejmuje – przede wszystkim leczenie prywatne, assistance, transport medyczny do Polski oraz, jeśli jest potrzebne, ratownictwo.
Igła, kilka nici, agrafki i kawałek mocnej taśmy zajmują właściwie tyle miejsca co nic. Przez większość wyjazdów prawdopodobnie nawet ich nie wyjmiesz. Ale wystarczy jeden zerwany pasek, pęknięty szew czy odpadający guzik, żeby nagle okazały się bezcenne.
Mnie podczas jednego z wyjazdów rozeszły się sandały trekkingowe. Zamiast szukać sklepu obuwniczego albo kupować nowe buty, po prostu je zszyłam. Mały zestaw z igłą i nicią uratował sprawdzone buty i dalsze zwiedzanie. Od tamtej pory jedzie z nami zawsze.
To z kolei jeden z tych przedmiotów, które na stałe znalazły miejsce w naszym bagażu. Małe mydełko odplamiające i odrobina proszku do prania przydają nam się właściwie podczas każdego wyjazdu.
Wystarczy śniadanie i kawałek soczystego arbuza, kropla oliwy czy sosu, który wyląduje na bluzce. Zamiast przez resztę wakacji chodzić z plamą albo odkładać ubranie na dno walizki, można od razu zaprać zabrudzone miejsce. Mydełko odplamiające zajmuje niewiele miejsca, a przy świeżej plamie często pozwala szybko poradzić sobie z problemem.
Jeżeli trzeba wyprać całą koszulkę, przyda się niewielka ilość proszku lub środka do prania zabrana z domu. Nie potrzebujesz przecież opakowania na kilkadziesiąt prań – na tygodniowy wyjazd wystarczy naprawdę mała porcja. Ubranie można przeprać w hotelowej umywalce, a jeśli nie zdąży wyschnąć samo, czasem pomoże hotelowa suszarka do włosów.
Grecka wyspa może oznaczać spacery po nadmorskiej promenadzie, ale wystarczy skręcić w boczną drogę, pójść do ruin, wodospadu czy punktu widokowego, żeby warunki zupełnie się zmieniły. Ścieżka może prowadzić po luźnych kamieniach, ostrych skałach i nierównym podłożu, a czasem przez roślinność, która skutecznie przypomina, dlaczego krótkie spodenki nie zawsze są najlepszym pomysłem.
Przekonałam się o tym na Samos. Podczas jednej z wypraw szlak prowadził przez teren pełen kamieni i kolczastych krzewów. Wróciłam z nogami mocno podrapanymi przez rośliny. Od tej pory jeszcze bardziej doceniam dwie rzeczy: pełne buty z dobrą podeszwą i lekkie, długie spodnie. Nawet jeśli na początku trasy wydają się niepotrzebne.
Do małego plecaka włóż zapas wody, telefon, powerbank, podstawowy zestaw opatrunkowy i coś chroniącego przed słońcem. Jeśli trasa prowadzi poza miejscowościami, nie zakładaj też, że po drodze będzie sklep albo miejsce, w którym uzupełnisz wodę.