Jak najbardziej! Wody otaczające Lanzarote są domem dla różnych gatunków delfinów i innych waleni. Niektóre można spotkać przez cały rok, inne pojawiają się podczas swoich wędrówek przez Atlantyk.
Dlatego rejs w poszukiwaniu delfinów może być jedną z ciekawszych przygód podczas pobytu na wyspie. Trzeba tylko pamiętać o jednej rzeczy – ocean to nie akwarium. Delfiny są dzikimi zwierzętami i to one decydują, czy danego dnia pojawią się w pobliżu łodzi.
W wodach Lanzarote można spotkać kilka gatunków delfinów. Należą do nich m.in. delfin butlonosy, delfin zwyczajny i delfin pręgoboki. W wodach Wysp Kanaryjskich występuje również delfin plamisty atlantycki.
Ale delfiny nie są jedynymi waleniami, których można tutaj wypatrywać. W wodach Lanzarote notowane są także grindwale krótkopłetwe, a w wodach archipelagu pojawiają się większe walenie, m.in. kaszaloty, zifia i płetwale.
💡 Czy wiesz, że…?
W wodach Lanzarote odnotowano nawet orki. Takie spotkania należą jednak do rzadkości, więc zdecydowanie nie należy nastawiać się na zobaczenie ich podczas turystycznego rejsu.
Delfiny i inne walenie można obserwować w wodach Wysp Kanaryjskich przez cały rok. Nie ma więc jednego krótkiego „sezonu na delfiny”, do którego trzeba dopasować termin urlopu.
Duże znaczenie mają natomiast warunki na oceanie. Spokojniejsze morze i dobra widoczność ułatwiają wypatrywanie zwierząt, a przy okazji sprawiają, że sam rejs jest znacznie przyjemniejszy.
Jeśli masz wybór, warto rozważyć wypłynięcie rano. Morze bywa wtedy spokojniejsze, zanim w ciągu dnia nasili się wiatr. Nie oznacza to jednak, że rano łatwiej spotkać same delfiny.
💡 Zwiedzo-Maniacy podpowiadają:
Wybierając dzień rejsu, spójrz przede wszystkim na prognozę wiatru i stan morza, a nie na miesiąc w kalendarzu.
Nie ma jednej zatoki ani punktu na mapie Lanzarote, do którego wystarczy przyjechać, aby zobaczyć delfiny. Zwierzęta przemieszczają się po oceanie w poszukiwaniu pożywienia.
Największą szansę na spotkanie daje więc wypłynięcie na otwarte morze podczas rejsu nastawionego na obserwację waleni. Załogi takich jednostek wiedzą, czego wypatrywać i kierują się w miejsca, w których w danym czasie istnieje szansa na znalezienie zwierząt.
Wiele rejsów wyrusza z portów na południu Lanzarote, m.in. z Puerto del Carmen i Puerto Calero.
Można – ale trzeba mieć sporo szczęścia.
Największe szanse na przypadkową obserwację dają miejsca położone wysoko nad oceanem, z których widać dużą powierzchnię wody. Przy spokojnym morzu można czasem zauważyć płetwy grzbietowe albo wyskakujące zwierzęta.
Jeżeli lubisz obserwować przyrodę, warto zabrać na Lanzarote lornetkę. Przyda się nie tylko do wypatrywania delfinów, ale również ptaków, wysp Archipelagu Chinijo czy szczegółów wulkanicznego krajobrazu.
Jeśli jednak delfiny są głównym celem, nie warto liczyć wyłącznie na obserwację z lądu. Znacznie większą szansę daje wypłynięcie na ocean.
Nie jest to zwykły rejs z ustaloną trasą od punktu A do punktu B. To przede wszystkim poszukiwanie.
Po wypłynięciu załoga obserwuje ocean, wypatrując płetw, wyskoków i innych oznak obecności waleni. Czasami zwierzęta udaje się znaleźć szybko, innym razem trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Jeśli pojawią się delfiny, łódź powinna zachować odpowiedni dystans. Zwierzęta same mogą zdecydować, że podpłyną bliżej – zdarza się, że płyną obok jednostki lub przed jej dziobem.
Rejsy mają różną długość. Można znaleźć zarówno krótsze wyprawy nastawione przede wszystkim na obserwację waleni, jak i dłuższe wycieczki łączące ich poszukiwanie z innymi atrakcjami.
Na otwartym Atlantyku łódź może kołysać znacznie mocniej niż podczas spokojnego rejsu wzdłuż wybrzeża.
Warto zabrać nakrycie głowy, krem z wysokim filtrem i coś chroniącego przed wiatrem. Jeśli źle znosisz kołysanie, pomyśl również wcześniej o zabezpieczeniu się przed chorobą morską.
Nie. I właśnie z tym nastawieniem najlepiej wyruszyć na rejs.
Delfiny są dzikimi zwierzętami. Jednego dnia obok łodzi może pojawić się całe stado, innego zobaczymy kilka osobników w oddali, a czasami nie uda się spotkać żadnego.
Jeśli organizator reklamuje „100% gwarancji zobaczenia delfinów”, warto przeczytać warunki. Taka gwarancja może w praktyce oznaczać np. możliwość ponownego udziału w rejsie, jeśli podczas pierwszej wyprawy zwierzęta się nie pojawią.
I chyba właśnie ta niepewność sprawia, że moment, w którym nad powierzchnią oceanu nagle pojawia się pierwsza płetwa, wywołuje tak duże emocje.
Przy wyborze wycieczki warto patrzeć nie tylko na cenę, długość rejsu czy rodzaj łodzi. Ważne jest również to, w jaki sposób organizator podchodzi do obserwacji dzikich zwierząt.
Na Wyspach Kanaryjskich turystyczna obserwacja waleni jest regulowana. Uprawnione jednostki można rozpoznać po oznaczeniu „Barco Azul” – Niebieska Łódź.
Podczas odpowiedzialnej obserwacji łódź nie powinna ścigać delfinów, przecinać drogi płynącemu stadu ani wymuszać bliskiego kontaktu. Zwierząt nie należy również karmić ani dotykać.
To delfiny decydują, czy chcą zbliżyć się do łodzi.
💡 Zwiedzo-Maniacy podpowiadają:
Przed rezerwacją zapytaj wprost: „Czy łódź ma oznaczenie Barco Azul?”. To znacznie lepsze kryterium wyboru niż obietnica podpłynięcia jak najbliżej zwierząt.
Zdecydowanie tak. Rejs w poszukiwaniu delfinów może być dla dziecka jedną z najbardziej emocjonujących przygód na Lanzarote.
Nie obiecuj jednak przed wypłynięciem: „dzisiaj zobaczymy delfiny”. Lepiej powiedzieć: „Wyruszamy sprawdzić, co uda nam się odkryć na oceanie”.
I od razu dziecko przestaje być tylko pasażerem.
Daj dziecku własną misję. Niech uważnie obserwuje wodę i spróbuje jako pierwsze wypatrzyć płetwę grzbietową.
Jeśli pojawią się delfiny, można spróbować policzyć zwierzęta albo sprawdzić, czy wszystkie wyglądają tak samo. A może uda się zauważyć również młode?
A jeśli delfiny się nie pojawią? Poszukiwania wcale nie muszą się skończyć. Na oceanie można wypatrywać ptaków, ryb, niezwykłych kształtów fal czy innych zwierząt.
Bo dla młodego odkrywcy celem nie musi być tylko zobaczenie delfina – celem może być odkrywanie oceanu.
A to dopiero początek morskiej wyprawy.
W Przewodniku Odkrywcy Lanzarote dla dzieci 6–10 lat rejs w poszukiwaniu delfinów zamieni się w prawdziwą misję. Na młodego podróżnika będą czekały zadania obserwacyjne, zagadki i miejsca na własne odkrycia.
Dzięki nim dziecko nie będzie tylko towarzyszyć rodzicom podczas wycieczki. Dostanie własną wyprawę. Własne zadania. I własne odkrycia.