27 marca 2026

Artemida

Zeus, mój ojciec znany był z licznych romansów. Gdzie się pojawił, tam się kimś zauroczył. Jedną z jego kochanek, była Leto, moja kochana matka, bogini dzieciństwa.

 

Hera, domyśliła się kolejnej zdrady męża. Śledziła go. Ukarała nie Zeusa, tylko moją matkę. Sprawiła, że Leto nie mogła urodzić mnie nigdzie na lądzie, tylko na małej wysepce Delos.

 

W trakcie porodu okazało się, że jest nas dwoje, ja i Apollo.

 

Urodziłam się pierwsza. Chyba jeszcze będąc w łonie matki, wchłonęłam miłość do dzieci i pomagania innym, skutkiem czego pomogłam mamie urodzić mojego brata bliźniaka.

 

Będąc sama jeszcze dzieckiem, byłam bardzo wrażliwa na krzywdę dzieci. Często wspierałam je i pomagałam gdy było im smutno. Lubiłam przywracać uśmiech na ich twarzach. Dzieci lubiły mnie i okrzyknęły swoją boginią. Stałam się ich patronką.

 

Być może z uwagi na to, że pomogłam w urodzeniu się mojego brata bliźniaka, kobiety ustanowiły mnie patronką położnictwa. Sama nigdy nie miałam dziecka, jednak widziałam jak bardzo cierpią w trakcie porodu. Niestety, zdarzało się i tak, że kobiety wykrwawiały się. Przyjęłam na siebie ten obowiązek i w miarę możliwości pomagałam w tych trudnych chwilach.

 

Kochałam zwierzęta. Nie ma w nich cech powszechnych u ludzi, takich jak zawiść czy obłuda. Te, będąc zaopiekowanymi, potrafią odwdzięczyć się bezgranicznym oddaniem i przywiązaniem.

 

Ludzie doceniali moją przychylną im naturę. Stawiali mi wiele świątyń. Dwie najsłynniejsze to ogromne sanktuarium w Efezie zaliczone do Siedmiu Cudów Starożytnego Świata oraz skromniejsze, w otoczeniu ogromnych lasów, tuż przy Cieśninie Aulidzkiej. Nazwana tam zostałam Artemidą Aulidzką.

 

Właśnie przy wspomnianej cieśninie, uwielbiałam całymi dniami wędrować po świętym gaju. Wśród drzew, z nimfami i moim ukochanym jeleniem spędzaliśmy razem całe dnie. Był mądry, wszystko wiedział i rozumiał. Często razem polowaliśmy.

 

Dziś często przedstawiacie mnie z łukiem i jeleniem. Tak mnie zapamiętaliście.

 

Ludzie wyrządzili mi dużą krzywdę.

 

W Cieśninie Aulidzkiej, tuż przy wyspie Evia, napływały okręty z całej Grecji by wyruszyć na Wojnę Trojańską. Pomijam fakt bitew, którym zawsze byłam przeciwna. Giną w nich, niczemu niewinne dzieci. Nie byłam patronką wojen, więc się nie wtrącałam, jednak Agamemnon przekroczył wszelkie granice.

 

Znudzony, wszedł do świętego gaju i zabił najbardziej ukochanego przeze mnie jelenia. Podobno był głodny. Powiedzieć, że byłam wściekła, to nic nie powiedzieć. W szale rozpaczy wstrzymałam wiatry uniemożliwiając statkom wojennym wypłynięcie i rozpoczęcie Wojny Trojańskiej. Zreflektował się w błędzie i przepraszał mnie. Cóż z tego, życia mojemu świętemu jeleniowi nie zwrócił.

 

Wściekła, zażądałam aby poświęcił Ifigenię, swoją ukochaną córkę. Chciałam, aby też poczuł ból. To zły człowiek, tak bardzo chciał zdobyć Troję, że był w stanie zabić własne dziecko. Przyprowadził biedne dziewczę do świątyni i chciał złożyć mi w ofierze.

 

Niektórzy twierdzą, że przyjęłam dar, inni, że darowałam jej życie. Niech to pozostanie tajemnicą, ale pamiętajcie, że byłam patronką dzieci i nigdy nie zrobiłabym im krzywdy.

 

Jak wspomniałam, nigdy nie miałam własnych dzieci. Nie miałam kochanka ani męża. Razem z Ateną i Hestią byłyśmy dziewicami. Mężczyźni nie interesowali mnie. Są zaborczy, potrzebujący ciągłej uwagi i potwierdzenia ich siły. Wg mnie są słabi.

 

Nigdy żadnemu nie uległam. Kiedyś podejrzał mnie podczas kąpieli łowczy imieniem Akteon. Chciał mnie posiąść. W gniewie, zamieniłam go jelenia. Słyszałam później, że pożarły go jego własne psy myśliwskie nie wiedząc, że jest to ich właściciel.

 

W jednej z moich nimf, imieniem Aretuza, zakochał się Alfejusz. Ta nie odwzajemniała uczuć. Pomogłam jej skryć się na wyspie Eubea. Tam zamieniłam ją w źródło słodkiej wody. Wielbiciel nie dał się łatwo zbić z tropu. Skryty w podziemnym, wodnym kanale, podążył za nią i wyłonił się dokładnie w tym samym miejscu co nimfa. Wody nierozerwalnie połączyły się, czego do dziś potwierdzeniem jest Źródło Aretuzy na obrzeżach współczesnego miasta Chalkida na Evii.

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!