Evia (Eubea)

Dlaczego tym razem padło na tę wyspę? Trochę z przypadku. Z jednej strony miałam dość zwiedzania kolejny raz tego samego, znanego mi miejsca, z drugiej  - chciałam w końcu zwiedzić Thassos. Niestety, chociaż wyspa jest malutka, zależało mi aby wybrać hotel w stolicy, gdzie jest dużo do zwiedzenia i przespacerowania, a jak na ironię, właśnie wszędzie indziej, tylko nie tam, znajdowałam miejsca noclegowe na miarę moich możliwości finansowych.

 

Tak więc padło na Evię, czyli wyspę połączoną dwoma mostami z attyką. Szybko zorientowałam się, że chociaż nie sposób odszukać dla nas, Polaków hotelu w stolicy (Chalkida) lub w Eretrii, czyli także dużym mieście, w którym na dodatek jest wiele wykopalisk archeologicznych, to na obrzeżach wspomnianych miast już tak.

W efekcie właśnie pakuję się na wyjazd do hotelu oddalonego o około 4 km od Eretrii na Eubea i...

 

jestem już zakochana w tej mało popularnej dla Polaków wyspie. Okazuje się bowiem, że:

  1. Euebea ma co najmniej tak samo bogatą historię sięgającą starożytności, jak Ateny. Co więcej, jest tu ogrom wykopalisk archeologicznych, których zwiedzanie udostępnione jest przez całą dobę, co pozwala zwiedzać w nieograniczony sposób i wiele razy.

  2. Obrzeża miasta Eretria oddalone są od hotelu o około 4 km. Dużo? Może tak. Jednak wiem, że jadąc we dwójkę z mężem, bez problemu jesteśmy w stanie przejść dystans w obie strony. Nie bez powodu wszak wybraliśmy termin wyjazdu na przełom września i października, gdy największe upały dawno już zelżały.

  3. Wyspa Evia oferuje turystom wiele ciekawych miejsc nie związanych z historią Grecji, czego przykładem:

    • są smocze domy, czyli prowizoryczne pomieszczenia, których nazwy wynikają z przekonania, że jako zbudowane z na tyle ogromnych głazów, że nie do udźwignięcia przez człowieka, nie mogły powstać przy pomocy tylko i wyłącznie ludzkich rąk,

    • jest duża ilość malowniczo położonych wodospadów, do których prowadzą piesze szlaki, także wąwozy wypełnione wodą, dzięki którym Evię nazywa się wyspą wodospadów,

    • są zjawiskowe plaże, nie tylko dzięki turkusowej wodzie oraz drobnemu, złocistemu piaskowi, ale także dlatego, że są poukrywane w niewielkich zatoczkach, na których z dużym prawdopodobieństwem można być jedynym plażowiczem.

 

Dziś, w przeddzień wyczekanych wakacji to tyle wiadomości. Wiem już jedno, że obiecane mężowi samochodowe zwiedzanie przedłuży się z 3 dni do 6 lub 7, gdyż zbyt dużo jest tu ciekawych miejsc by pozostawić je na kiedyś lub zapomnienie. Wiem też, że jest to kierunek, który jako kolejny opisywany będzie na moje stronie zwiedzo-maniacy.pl.

​​​​​​​

W załączeniu udostępniam mapę, czyli mój schemat zwiedzania. Taką mapę zawsze tworzę przed odwiedzeniem kolejnego miejsca w Grecji.

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!