Nazwa Oreoi pochodzi od starożytnego miasta Oreus, zwanego wcześniej Histiaia, niezwykle ważnej na wyspie osady zamieszkanej aż do końca V w. p.n.e. Mieszkało się tu dobrze głównie za sprawą rozległej i żyznej równiny u wejścia do Zatoki Eubejskiej.
W 480 roku p.n.e. rozegrała się tu Bitwa pod Artemizjonem. Starcia morskie trwały zaledwie trzy dni, jednak ze złym wynikiem dla mieszkańców. Histiaia została przejęta przez Persów.
Po wypędzeniu zaborców, cała Eubea podporządkowana została Attyce.
W 446 roku p.n.e., Histiaia wzięła udział w buncie przeciwko Atenom za co sromotnie zapłaciła. Mieszkańcy zostali wypędzeni z miasta a ich wszelkie posiadłości przejęli koloniści z Aten.
Od tego czasu miasto nazywało się Oreus.
Pod koniec wojny peloponeskiej, w 404 roku p.n.e., Sparta wygnała kolonistów z Aten. Część dawnych mieszkańców powróciło do miasta. Wdzięczni za odzyskanie ziem i dobytków, byli wierni Sparcie i żywili trwałą nienawiść do Aten.
Kolejne lata to wojny których miasto Oreus, z uwagi na położenie geograficzne i fortyfikacje, nie miało jak uniknąć.
Dzisiejsze Oreoi wiedzie spokojne życie. Miasteczko jest chętnie odwiedzane przez turystów bowiem znajduje się tu kilka miejsc wartych odwiedzenia.
Podczas rozbudowy portu, w sierpniu 1965 roku, odkryto rzeźbę ogromnych rozmiarów.
Marmurowy byk mierzy 3,20 długości i 1,30 metra wysokości. Waży prawie 5 ton, a jego objętość wynosi blisko 3 m3.
Jest to jedna z największych posągów jakie kiedykolwiek znaleziono w Grecji.
Rzeźba prawdopodobnie była częścią pomnika grobowego z końca IV w. p.n.e.
Marmurowy byk jest wystawiony blisko plaży, tuż obok Kolekcji Archeologicznej.
Przyglądając się rzeźbie widać, że intencją autora było przedstawienie muskularnego, silnego zwierzęcia uchwyconego w momencie ataku.
Jego głowa jest ściągnięta w dół i lekko przechylona na prawą stronę co wytworzyło fałdy skóry. Włosy na głowie występują między oczami i w górnej część głowy. Oczy mają mocno uwydatnioną górną powiekę. Wydają się być skupione na ataku.
W tylnej części rzeźby zachował się fragment nasady ogona oraz jego końcówka na prawym udzie.
Nie zachowały się dolne części kończyn. Prawdopodobnie złamały się, gdyż nie były w stanie utrzymać ogromnej masy posągu. Z istniejących ud uwagę zwraca górna część prawej tylnej nogi. Jest pionowa, co sugeruje, że od kolana w dół była zgięta do tyłu, jakby mocno uderzała o ziemię i przygotowywała się do ataku.
Rzeźbienia i sposób wykończenia byka są różne w zależności od strony. Lewa strona rzeźby jest szorstka, natomiast prawa lśniąca i szczegółowo rzeźbiona. Fakt ten dowodzi, że prawdopodobnie tylko prawa strona była widoczna.
Dzisiejsze miasteczko położone jest w miejscu starożytnego Oreus.
Znalezione podczas prac wykopaliskowych odkrycia składowane są w niewielkim budynku przy porcie. Miasto wierzy, że doczeka się własnego Muzeum Archeologicznego z prawdziwego zdarzenia.
Wśród eksponatów wyróżniają się: tors męskiego posągu, znaleziony w rejonie Istiaia, reliefowe stele grobowe, części napierśników z V wieku n.e., a także część klejnotu z płaską dekoracją z IX wieku n.e.
Niektóre rzeźby należące do starożytnego miasta znajdują się w Berlińskim Muzeum Archeologicznym w Sali Pergamońskiej i są łupami, które Attalos przywiózł do Pergamonu po podboju Oreus.
Niestety, kolekcja nie jest otwarta dla publiczności.
Około 11 km za Loutra Edipsou, znajduje się urocza plaża Nisiotissa. Sama plaża jest mała i spokojna, z palmami i krystalicznie czystą wodą.
Jednak nie to jest w niej najciekawsze.
Kilkadziesiąt metrów od brzegu wschodniej części plaży, znajduje się mała, skalista wysepka, do której można samodzielnie dopłynąć. Na szczycie wysepki są ruiny okrągłej budowli co do której nie wiadomo dokładnie czym była. Wiadomo natomiast, że pochodzi z XIII lub XIV wieku.
Według ostatnich badań uważa się, że ruiny są prawdopodobnie pozostałością po frankijskim młynie. W przeszłości uważano, że był to mały kościółek, przerabiany przez Turków podczas ich okupacji.
Na obrzeżach miasta, na niewielkim wzniesieniu, zachowały się ruiny bizantyjskiego zamku, prawdopodobnie zbudowanego na murach Akropolu.
Według badań archeologicznych, znajdowała się tu cytadela już w IV wieku p.n.e.
Podobno wzgórze było sztucznie usypane przez ludzi którzy latami znosili ziemię.
Zamek został odbudowany za panowania Wenecjan. Zdobył wielką sławę po 1275 roku, dzięki rycerzowi, który wykorzystał budowlę jako bazę wypadową przeciwko Frankom.
Fort posiadał dwa podziemne, tajne wejścia których znalezienie sprawiało trudność nawet mieszkańcom.
Twierdza użytkowana była zarówno w okresie weneckim jak i tureckim.
Dziś nie ma tu wiele do zobaczenia. Zachowały się fragmenty murów o wysokości do 2,5 metra.
Ze wzgórza rozpościera się niepowtarzalny widok na miasto Oreoi.
Poniżej zamku znajduje się mały, jednonawowy kościółek pw. św. Wasiliusza. Warty jest zainteresowania gdyż przed jego wejściem znajduje się pochówek w marmurowym sarkofagu, który uczeni przypisują biskupowi Ioannisowi z Oreoi.
Osobliwością kościółka, który prawdopodobnie wcześniej był cmentarzem jest to, że ma ciekawy, wykuty w skale Święty Ołtarz.
Wieś Galatsades to kilka domków otoczonych roślinnością. Wg Wikipedii, na rok 2021 osada zamieszkana była zaledwie przez 43 mieszkańców.
Warto tu zatrzymać się na kilka dni by poczuć prawdziwie grecki klimat.
Osada odegrała ważne miejsce podczas okupacji tureckiej.
Wycinka tutejszych drzew była źródłem bogactwa dla mieszkańców wsi.
Prawdopodobnie bezcenne produkty leśne sprawiły, że Turcy wybudowali tu kwaterę główną której pozostałości fundamentów zachowały się do dziś.
Fundamenty tureckiej siedziby i fontanny świadczą o tym fakcie.
Fontanna została zbudowana przez tureckiego gubernatora ku pamięci syna, który zmarł w młodym wieku. Na kamiennej płycie wbudowanej w mur nad fontanną znajduje się napis w języku arabskim z datą 1803:
„Kto przychodzi i pije wodę, niech przebaczy mojemu jedynemu synowi Mustafie”.