1. pl
  2. en

Plaże na Rodos

Plaże w okresie letnim są chętnie odwiedzane przez turystów. Nic dziwnego, klimat sprzyja spędzaniu czasu nad wodą. Praktycznie od maja do października można liczyć na dzień pełen słońca.

 

Z uwagi na zbyt ostre słońce w letnim sezonie, wiele osób organizuje sobie przyjazd na Rodos w miesiącach kwiecień-maj lub październik gdy temperatura jest mniej uciążliwa a wciąż na tyle wysoka, by zażywać kąpieli morskich i słonecznych.

 

Linia brzegowa Rodos wynosi niespełna 250 km, co sprawia, że plaż jest tu dużo i są zróżnicowane w zależności od położenia. Różnorodność sprawia, że potrafią dostarczyć relaks każdemu, w zależności od wymagań.

 

Wschodnia część wyspy, leżąca nad spokojnym Morzem Śródziemnym, oferuje plaże piaszczyste lub piaszczysto-żwirowe, np. Kallithea, Faliraki czy Tsambika.

 

Zachodnia strona wyspy, położona nam bardziej wzburzonym Morzem Egejskim, oferuje plaże kamieniste, idealne dla surferów, np. Prasonisi, czy Ixia.

Tsambika Beach na Rodos

 

Około 25 km od stolicy znajduje się urokliwa plaża, uformowana przez naturę. Wprost z jasnego pisku z drobnymi kamykami, wyrastają palmy (to już dzieło człowieka). Klimatyczne tawerny dopełniają pełni szczęścia tym, którzy przyjechali tu poleniuchować.

Plaża ta jednak kryje coś więcej. Otóż nad plażą znajduje się monastyr. Zainteresowani mogą wjechać samochodem, jednak ostatni odcinek trasy trzeba przejść o własnych siłach. Znajduje się tam ikona Maryi Dziewicy z XI w. Święty obraz przyniosło w to miejsce małżeństwo. Znaleźni oni bowiem obraz głęboko w górach. I choć wcześniej nie mogli mieć dziecka, dokładnie 9 miesięcy po wydarzeniu, urodził im się wytęskniony syn. Od tego czasu 18. VIII. każdego roku, w pielgrzymkę udają się bezpłodne kobiety. Poświęcenie ich jest ogromne, gdyż wchodzą na kolanach. Gdy uda im się zajść w ciążę, przynoszą tu zdjęcie maleństwa, jako potwierdzenie cudownych właściwości ikony. Szczęśliwe kobiety nadają swoim dzieciom imię Tsambika lub Tsambikos, zależnie czy urodzi się dziewczynka czy chłopiec.

Plaża Św. Pawła na Rodos

 

W 57 r. n.e. u wybrzeży Lindos, a dokładnie Akropolu, zacumował niewielki statek. W tym miejscu wędrówkę po wyspie, a tym samym jej chrystianizację, rozpoczął apostoł Paweł. Na pamiątkę tego ważnego wydarzenia, zatokę nazwano  Jego imieniem. Znajduje się tu mały kościółek wybudowany w XVII w., w którego wnętrzu znajdują się tablice z fragmentami Dziejów Apostolskich, opisujących wspomniane wydarzenie. Miłym akcentem jest fakt, że napisane są w różnych językach, także polskim.

Turyści lubią to miejsce, gdyż z leżaków rozpościera się piękny widok na skały, ale przede wszystkim na Akropol w Lindos. Jest tu duży, bezpłatny parking i bar w którym można zakupić małe co nie co. 

Plaża Anthony'ego Quinna na Rodos

 

Nazwa nie jest przypadkowa. Amerykański aktor spędził na wyspie Rodos sporo czasu, gdy przyjechał na zdjęcia do słynnego filmu "Działa Navarony". Podobno pozostawił po sobie w okolicy wiele złamanych, kobiecych serc. Nie mniej jednak sam pobyt słynnego aktora bardzo rozsławił Rodos. W ramach wdzięczności, rząd grecki podarował aktorowi niewielką, acz wielce urokliwą zatoczkę. Transakcja nigdy nie doszła do skutku, jednak przyjęła się nazwa nawiązująca do wydarzenia sprzed lat. Dziś plaża od samego rana dosłownie pęka w szwach. Bowiem otoczona skałami woda nie dopuszcza silnych wiatrów, które są na Rodos wszechobecne. Otaczająca zieleń z piękną, skalną scenerią zachęca wczasowiczów. Plusem jest też fakt, że jest tu duży parking.

Plaże w stolicy Rodos

Plaże w stolicy wyspy Rodos są piaszczyste z turkusową, krystalicznie czystą wodą. Osobiście polecam wybór hotelu właśnie w stolicy. Jest tu spory wybór hoteli, chociaż nie koniecznie z parkami wodnymi odpowiednimi dla dzieci. Ogromną zaletą wyboru hotelu w mieście Rodos jest możliwość, praktycznie bez ograniczeń, zwiedzania klimatycznego, średniowiecznego miasta.

Termy Kalithea na Rodos

Zaledwie 9 km na południe od stolicy wyspy znajdują się Termy Kallithea, oferujące nie tylko zatokę pełną roślinności tej zielonej i tej kwitnącej, plażę z krystalicznie czystą wodą i strefą rekreacyjną w eleganckiej kawiarni.

 

Historia term miejsca sięga V w. p.n.e. Odnowiona architektura budowli zaprojektowanych z rozmachem i przepychem w 1928 roku, na nowo przyciąga tłumy turystów od samego rana.

 

Żeby zdobyć leżak, trzeba przyjechać na samo otwarcie, gdyż jest to miejsce którego, będąc na wakacjach na Rodos, pominąć nie wypada.

 

Lecznicze właściwości tutejszych źródeł już w V w. p.n.e. docenił Hippokrates, uznany za prekursora współczesnej medycyny.

 

Wody termalne, które tutaj wybijały przez wiele stuleci, przyciągały całe rodzimy, by zażyć leczniczych kąpieli. W spokojnym otoczeniu naturalnych zagłębień skalnych gromadzili się chrześcijańscy prawosławni, muzułmanie oraz Żydzi.

 

Do dziś po termach pozostała już tylko nazwa, gdyż wody termalne nie są tutaj eksploatowane. Obecnie jest to kompleks Spa udostępniony przez cały rok. Odbywają się tu wszelkiego rodzaju imprezy, konferencje, śluby czy rodyjskie kiermasze bożonarodzeniowe.

 

Wszystko za sprawą Mario Lago, włoskiego gubernatora Dodekanezu, który po przejęciu wyspy w 1912 roku, postanowił włączyć Termy Kallithea do planu rozwoju wyspy.

 

W 1928 roku zatrudniono dwóch architektów; Pietro Lombardiiego, uznanego na Rodos architekta by zaprojektował budynki, oraz Armando Bernabitiego, który zajął się dekoracją z pełnym poszanowaniem naturalnego środowiska.

 

Prace przebiegły ekspresowo, gdyż już 1 lipca 1929 roku, król Włoch, Wiktor Emanuel zaszczycił swoja obecnością ceremonię otwarcia obiektu.

 

Rok później zatrudnieni zostali dwaj lekarze Aeneas Brunetti, oraz Alberto Mocchi, naczelny lekarz włoskiego szpitala w Kairze. Zorganizowali międzynarodową konferencję, która zgromadziła ponad 200 naukowców i lekarzy różnych specjalności. Tematem były wielorakie korzyści płynące z eksploatacji term jako całości. Wydarzenie zapoczątkowało okres świetności dla Term Kallithea.

 

Okres II wojny światowej nie był łaskawy dla Term Kallithea. Niemcy przekształcili kompleks w więzienie. Drut kolczasty i pola minowe przekształciły imponujące uzdrowisko w miejsce grozy. Po wojnie, mocno zniszczone budynki służyły jako magazyny.

 

W 1948 roku Dodekanez stał się częścią Grecji. Z funduszy otrzymanych dzięki amerykańskiego planu pomocy „Marshall”, przeznaczono pewną pulę pieniędzy na odbudowę term. Nie na wiele się to zdało, gdyż w 1967 r. termy zostały ponownie zamknięte.

 

Gdy już wydawało się, że dawnej świetności nie da się odratować, stanowisko burmistrza gminy Kalithea objął wizjonerski Ioannis Iatridis. Uznał bowiem, że Termy Kallithea to fundament rozwoju finansowego i kulturalnego gminy.

 

Najpierw podjął działania, aby przenieść własność term, które należały do Greckiej Organizacji Turystycznej, rzecz gminy. Po załatwieniu wielu spraw urzędowych, szeregu inicjatyw grecki parlament uchwalił decyzję o cesji praw własności na rzecz gminy.

 

Kolejnym działaniem burmistrza gminy Kallithea było przywrócenie miejscu dawnej świetności. W miarę możliwości finansowych, powoli, ale sukcesywnie wykonywano kolejne prace związane z oczyszczeniem terenu i ponownym obsadzeniu drzewami, ponownego zagospodarowania terenu zbiornika wodnego, parkingu i amfiteatru, odrestaurowaniu monumentalnego wejścia.

 

W 2003 roku uzyskano zgodę na ogłoszenie przetargu na renowację „Wielkiej Rotundy”. W międzyczasie, w 2001 roku, Grecka Organizacja Turystyczna przyznała drugi kontrakt na renowację kopuły, by w 2005 roku kolejny, na renowację Groty.

 

W 2007 roku odbyło się ponowne i uroczyste otwarcie, Wśród gości był Minister Rozwoju Turystyki i członkowie rodziny Anthony'ego Quinna.

 

Ogromny sukces związany z rewitalizacją Term Kallithea, nie spowodował, że Ioannis Iatridis, burmistrz gminy spoczął na laurach. W latach 2001 do 2008, cztery greckie instytucje przeprowadziły serię badań mających na celu udowodnienie i formalne poświadczenie właściwości leczniczych Term Kallithea. Efektem pracy jest opublikowany w Dzienniku Urzędowym Rządu Grecji, dekret potwierdzający idealny klimat i bioklimat rozszerzonego obszaru.

 

Obecnie teren wykracza poza pierwotną wizję Mario Lago. Termy Kallithea, jak przed laty, goszczą tysiące gości ze wszystkich narodowości, krajów i kultur.

Prasonisi Beach dla windsurferów na Rodos

 

Znajduje się tu najbardziej popularny w całej Europie (!) ośrodek sportów wodnych; windsurfingu i kitesurfingu. Wszystko dzięki charakterystycznemu położeniu na styku dwóch mórz, które powodują powstanie silnych wiatrów. W sezonie letnim, czyli od maja do września, siła wiatru, zwanego meltemi, sięga 5 - 7 stopni w skali Beauforta.

Od Morza Egejskiego wiatr wieje najsilniej, dzięki czemu fale sięgają 2 m. Jest to wprost wymarzone miejsce dla zaawansowanych windsurferów. Po drugiej stronie, na Morzu Śródziemnym uczą się początkujący, oraz ci, którzy chcą osiągnąć większą prędkość na desce.

Opisywana plaża to w rzeczywistości rozległy i płaski półwysep łączący wyspę Rodos, z małą wysepką na której znajduje się urocza latarnia. To miejsce natomiast wykorzystują kitesurferzy. W trakcie przypływów, plaża znika pod wodą.

Bardzo dobrze prosperują tu hotele i tawerny. Aby aktywnie spędzać czas, zjeżdżają się tu turyści z całego świata, jednak najpopularniejszym językiem jest polski. Dużo miejsca z dostępem wody, toalet i prądu, stwarza warunki by przyjechać tu samochodem campingowym.

Bardzo dobrze prosperują tu trzy centra surfingowe, gdzie można sprzęt wypożyczyć lub wynająć instruktora.

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Powiązane linki