Wyspa Rodos

 

jest, w sezonie letnim, statystycznie najbardziej oblegana przez polskich turystów. Mówi się, że jest to miejsce pełne słońca i wiatrów. Każdy, kto tam był, zgodzi się z tym stwierdzeniem całkowicie. Miłośnicy aktywnego spędzania czasu, szczególnie chętnie odwiedzają południe wyspy, plażę Prasonisi. Silne wiatry sprzyjają uprawianiu sportów wodnych.
Osobiście zachęcam do zwiedzania. Perełkami są tu; Akropol w Lindos oraz Stare Miasto w Rodos. O ile pierwsze miejsce, niezwykle ważne, spokojnie można zwiedzić w jeden dzień, no chyba że dodatkowy dzień fajnie jest poświęcić na cudowną plażę św. Pawła, która znajduje się u stóp akropolu, o tyle Starego Miasta w stolicy, nie da się zwiedzić w jeden dzień. Wiele razy widziałam, jak autokar wysadzał turystów. Ale... przy ogromnym, letnim upale, nie da się zwiedzać cały dzień, po dwóch, najwyżej trzech godzinach, ma się wszystkiego dosyć. Polecam wybrać, jako bazę noclegową, właśnie miasto Rodos. Cudownie jest spacerować rankiem lub wieczorem, czy chociażby w nocy, gdyż Stare Miasto otwarte jest całą dobę i jest całkowicie bezpłatne. Uliczki są klimatyczne, poza tymi mocno obleganymi, są i takie, w których spotkać można tylko koty i dyskutujących mieszkańców siedzących na skromnych stołeczkach. Ale miasto Rodos to nie tylko Stare Miasto i nie tylko dla niego warto tu zamieszkać na czas pobytu. Stolica leży na samym cypelku wyspy, północnym cypelku i do tego nie bardzo szerokim. Daje to możliwość oglądania wschodu i zachodu słońca, czy kąpania się przy tej cudownej scenerii. Osobiście zaliczałam i jedno i drugie każdego dnia.
Byłam na Rodos latem 2017 r., dwa tygodnie po trzęsieniu ziemi na Kos. Podobno wstrząsy odczuwalne były i tu. Pewnego ranka czułam jak rusza się podłoga. Gdy spytałam się w hotelu, czy to możliwe, usłyszałam, że podobne zjawiska są tu częste i nikt za bardzo nie zwraca na to uwagi. Faktycznie, w trakcie dwu - tygodniowego pobytu, ruchy ziemi odczułam cztery razy. Były delikatne i odczuwalne prawdopodobnie dlatego, ze mieszkałam na szóstym piętrze. Czy się ich obawiać? Podłoże tektoniczne nie tylko wysp greckich, ale sporej części ziemi sprzyja powyższym zjawiskom. Warto zdawać sobie z tego sprawę i zastanowić się czy najbezpieczniej jest spędzać wakacje np. tylko w Polsce. Ostatnie lato, pokazuje, że też niekoniecznie.

   Wyspa Rodos

 

jest, w sezonie letnim, statystycznie najbardziej oblegana przez polskich turystów. Mówi się, że jest to miejsce pełne słońca i wiatrów. Każdy, kto tam był, zgodzi się z tym stwierdzeniem całkowicie. Miłośnicy aktywnego spędzania czasu, szczególnie chętnie odwiedzają południe wyspy, plażę Prasonisi. Silne wiatry sprzyjają uprawianiu sportów wodnych.
   Osobiście zachęcam do zwiedzania. Perełkami są tu; Akropol w Lindos oraz Stare Miasto w Rodos. O ile pierwsze miejsce, niezwykle ważne, spokojnie można zwiedzić w jeden dzień, no chyba że dodatkowy dzień fajnie jest poświęcić na cudowną plażę św. Pawła, która znajduje się u stóp akropolu, o tyle Starego Miasta w stolicy, nie da się zwiedzić w jeden dzień. Wiele razy widziałam, jak autokar wysadzał turystów. Ale... przy ogromnym, letnim upale, nie da się zwiedzać cały dzień, po dwóch, najwyżej trzech godzinach, ma się wszystkiego dosyć. Polecam wybrać, jako bazę noclegową, właśnie miasto Rodos. Cudownie jest spacerować rankiem lub wieczorem, czy chociażby w nocy, gdyż Stare Miasto otwarte jest całą dobę i jest całkowicie bezpłatne. Uliczki są klimatyczne, poza tymi mocno obleganymi, są i takie, w których spotkać można tylko koty i dyskutujących mieszkańców siedzących na skromnych stołeczkach.  Ale miasto Rodos to nie tylko Stare Miasto i nie tylko dla niego warto tu zamieszkać na czas pobytu. Stolica leży na samym cypelku wyspy, północnym cypelku i do tego nie bardzo szerokim. Daje to możliwość  oglądania wschodu i zachodu słońca, czy kąpania się przy tej cudownej scenerii. Osobiście zaliczałam i jedno i drugie każdego dnia. 
   Byłam na Rodos latem 2017 r., dwa tygodnie po trzęsieniu ziemi na Kos. Podobno wstrząsy odczuwalne były i tu. Pewnego ranka czułam jak rusza się podłoga. Gdy spytałam się w hotelu, czy to możliwe, usłyszałam, że podobne zjawiska są tu częste i nikt za bardzo nie zwraca na to uwagi. Faktycznie, w trakcie dwu - tygodniowego pobytu, ruchy ziemi odczułam cztery razy. Były delikatne i odczuwalne prawdopodobnie dlatego, ze mieszkałam na szóstym piętrze. Czy się ich obawiać? Podłoże tektoniczne nie tylko wysp greckich, ale sporej części ziemi sprzyja powyższym zjawiskom. Warto zdawać sobie z tego sprawę i zastanowić się czy najbezpieczniej jest spędzać wakacje np. tylko w Polsce. Ostatnie lato, pokazuje, że też niekoniecznie.

Wyspa Rodos 

 

jest, w sezonie letnim, statystycznie najbardziej oblegana przez polskich turystów. Mówi się, że jest to miejsce pełne słońca i wiatrów. Każdy, kto tam był, zgodzi się z tym stwierdzeniem całkowicie. Miłośnicy aktywnego spędzania czasu, szczególnie chętnie odwiedzają południe wyspy, plażę Prasonisi. Silne wiatry sprzyjają uprawianiu sportów wodnych.
   Osobiście zachęcam do zwiedzania. Perełkami są tu; Akropol w Lindos oraz Stare Miasto w Rodos. O ile pierwsze miejsce, niezwykle ważne, spokojnie można zwiedzić w jeden dzień, no chyba że dodatkowy dzień fajnie jest poświęcić na cudowną plażę św. Pawła, która znajduje się u stóp akropolu, o tyle Starego Miasta w stolicy, nie da się zwiedzić w jeden dzień. Wiele razy widziałam, jak autokar wysadzał turystów. Ale... przy ogromnym, letnim upale, nie da się zwiedzać cały dzień, po dwóch, najwyżej trzech godzinach, ma się wszystkiego dosyć. Polecam wybrać, jako bazę noclegową, właśnie miasto Rodos. Cudownie jest spacerować rankiem lub wieczorem, czy chociażby w nocy, gdyż Stare Miasto otwarte jest całą dobę i jest całkowicie bezpłatne. Uliczki są klimatyczne, poza tymi mocno obleganymi, są i takie, w których spotkać można tylko koty i dyskutujących mieszkańców siedzących na skromnych stołeczkach.  Ale miasto Rodos to nie tylko Stare Miasto i nie tylko dla niego warto tu zamieszkać na czas pobytu. Stolica leży na samym cypelku wyspy, północnym cypelku i do tego nie bardzo szerokim. Daje to możliwość  oglądania wschodu i zachodu słońca, czy kąpania się przy tej cudownej scenerii. Osobiście zaliczałam i jedno i drugie każdego dnia. 
   Byłam na Rodos latem 2017 r., dwa tygodnie po trzęsieniu ziemi na Kos. Podobno wstrząsy odczuwalne były i tu. Pewnego ranka czułam jak rusza się podłoga. Gdy spytałam się w hotelu, czy to możliwe, usłyszałam, że podobne zjawiska są tu częste i nikt za bardzo nie zwraca na to uwagi. Faktycznie, w trakcie dwu - tygodniowego pobytu, ruchy ziemi odczułam cztery razy. Były delikatne i odczuwalne prawdopodobnie dlatego, ze mieszkałam na szóstym piętrze. Czy się ich obawiać? Podłoże tektoniczne nie tylko wysp greckich, ale sporej części ziemi sprzyja powyższym zjawiskom. Warto zdawać sobie z tego sprawę i zastanowić się czy najbezpieczniej jest spędzać wakacje np. tylko w Polsce. Ostatnie lato, pokazuje, że też niekoniecznie.

szkolna wycieczka 

Masz coś do dodania? Napisz do mnie przez formularz poniżej,

lub wyślij e'mail na adres:

kontakt@zwiedzo-maniacy.pl

Może chcesz coś dodać?

Albo się czymś podzielić?

napisz na forum lub 

wyślij e'mail na adres:

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!