Zamek Kassiopi na Korfu

 

To jeden z trzech zamków (razem z Angelokastro i Gardiki) tworzących tzw. trójkąt broniący wyspę przed wojskiem weneckim. Miejscowość Kassiopi jest najbardziej wysuniętym wybrzeżem na północny - wschód, dzięki czemu stanowiła bardzo dobry punkt obserwacyjny.

 

Trudno stwierdzić, kiedy zamek został zbudowany. Przyjmuje się, że jeszcze przed VI w. n.e., gdyż znaleziono tu monety z późnego V w. oraz ceramiczne naczynia używane w okresie między IV a VII w. W 1386 r. cały obiekt, mimo bohaterskiej i zaciekłej walki, został zdobyty przez Wenecjan, którzy jako przestrogę dla innych stawiających opór, nakazali zniszczyć zamek. Podczas całej okupacji nie przyczynili się w żaden sposób do jego odbudowy.

 

Przykrą konsekwencją dla ludności tej części wyspy było to, że gdy w XVI w. o wyspę upominał się kolejny okupant - Turcja, mieszkańcy nie mieli się gdzie chronić. Miejscowi byli wymordowani i zniewoleni. W 1716 r. Turcja ponownie uderzyła na Korfu, oblężenie trwało na tyle długo i niebezpiecznie, że Wenecjanie postanowili jednak odbudować zamek w Kassiopi. Nie było to jednak podyktowane chęcią obrony ludności, gdyż ta przeniosła się już w góry Pantokrator.

 

Dziś z zamku nic nie pozostało oprócz rozległych murów. Obwód mierzy bowiem przeszło kilometr.

 

Wewnętrzna przestrzeń zajmuje powierzchnię 35 177 m2. Dziś rosną tu drzewa oliwne. 19 wież stanowiło punkty obserwacyjne. Właściwie oprócz imponującej bramy wejściowej, niewiele jest tu do zwiedzania. Można obejść wokół mury i podziwiać krajobraz, który zachwyci z całą pewnością każdego.

Kolejna próba całkowitego zdobycia wyspy odbyła się w 1716 roku. Także wtedy zamek Angelokastro chronił ludność, co zaowocowało ważną decyzją Turków Osmańskich.

 

Otóż najeźdźcy podjęli decyzję porzucenia kolejnych prób zdobycia wyspy Korfu.

 

Lata politycznego spokoju i upływ czasu, spowodowały powolną, ale stopniową ruinę zamku. Od 1999 roku, także dzięki ogromnym dotacjom z Unii Europejskiej, zamek został zamknięty aż do 2009 roku, kiedy to otwarto tylko dla zwiedzających.

 

Najważniejsze elementy architektoniczne

 

Na szczycie akropolu znajduje się kościół Michała Archanioła. Pierwowzór, czyli wczesnochrześcijański obiekt był trzynawowy. Dziś zwiedzających urzeka mała kapliczka w której podziwiać można ikony i mały ołtarz.

 

Łatwo do pominięcia jest siedem grobów znajdujących się po zachodniej stronie szczytu wzniesienia. Wykute w skale, w kształcie ludzkiego ciała, sarkofagi zostały odnalezione. Ich pochodzenie i przynależność wciąż pozostaje zagadką.

 

Podczas opuszczania akropolu nie można pominąć małej kaplicy w skale. Powstała dzięki naturalnej skalnej, pustelniczej jaskini. Znajdujące się tu obrazy pochodzą z XVIII w.

Zamek Angelokastro na Korfu

 

Z trzech zamków tworzących trójkąt obronny na Korfu, jest najbardziej okazałym obiektem tego rodzaju. Wzniesiony na północnym zachodzie wyspy, na Akropolu wznoszącym się na 305 m n.p.m. stanowił kiedyś dobry punkt obserwacyjny, dziś krajobraz zachwyca każdego turystę.

 

Zamek w 1386 r. przeszedł na własność Republiki Weneckiej. Przez cały okres ich panowania, miejsce cieszyło się dużą popularnością i pod każdym względem okryte zostało chwałą, gdyż mimo częstych i silnych oblężeń piratów i Turków, nigdy nie zostało zdobyte. Co więcej, w trudnych momentach chroniła się tu miejscowa ludność chłopska. Zamek zbudowany został w XIII w. Od 1387 r. Angelokastro było stolicą Korfu. Przykładowo, gdy w 1403 roku genueńska flota, razem z 10 000 najemników płynęła do Ziemi Świętej, oblegała obiekt przez ponad rok. Plądrowali i palili okoliczne wsie, jednak zamku nie udało im się nigdy zdobyć.

 

Co więcej, czasami Wenecjanie zapewniali fundusze na naprawę i utrzymanie zamków. Przykładem jest tematyczne Angelokastro, gdzie w razie kryzysu, mogli skryć się chłopi z dobytkiem, czyli np. domowymi zwierzętami. Podczas trzech największych oblężeń Korfu przez Turków Osmańskich, zamek odegrał znaczącą rolę.

 

W 1537 roku Sulejman Wspaniały wysłał tu 25 000 wojowników. Najeźdźcy niszczyli wszystko, mordowali lub brali w niewolę kobiety, dzieci lub osoby starsze wyspy, których nazywali inutili, czyli bezużytecznymi. Mężczyźni natomiast wpuszczani byli do tzw. Starego Fortu w stolicy wyspy, by bronić zamek przed najeźdźcą. Fakt, że Wenecjanie nie wpuszczali osób słabszych, wymagających wsparcia i opieki, bardzo rozłościło ludność. Powstawały dodatkowe napięcia. Inaczej było w przypadku Angelokastro, gdzie schronie uzyskał każdy, niezależnie od wieku, płci i przynależności społecznej.

 

W sierpniu 1571 r. Turcy ponownie uderzyli na Korfu. Znowu bezbronna populacja poniosła ciężkie straty; domy, kościoły, budynki publiczne zostały spalone. Podobno Imperium Osmańskie przysłało tu 2/3 swoich wojowników, by zdobyć Angelokastro. Po nieudanych próbach, armia wycofała się do miasta Korfu. Po kolejnej porażce, wycofując wojska, niszczono winnice i drzewa owocowe.

Miasteczko Kassiopi, w którym znajdują się ruiny zamku, warte jest poświęcenia większej ilości czasu. Przykładem ciekawego zabytku jest niepozorny mały kościółek mieszczący się w miejscu, gdzie z głównego deptaka skręca się na zamek. Church of the Panayia Kassopitra wspominany jest przez łacińskich podróżników, jako ważny punkt orientacyjny, znany także poza wyspą Korfu. Powstał w okresie wczesnego chrześcijaństwa, na ruinach świątyni poświęconej Zeusowi Kasyjskiemu. Dziś, otwarty dla zwiedzających, mieści urzekające stare ikony.

 

Miejscowość Kassiopi przyjazna jest dla turystów. Deptak ze sklepikami z przeróżnymi pamiątkami i barami, białe domy z ogromną ilością kwitnącej zieleni, sprzyja spacerowaniu. Natomiast jest tu plaża, która przyciąga wczasowiczów z różnych części wyspy. Bataria Beach, czy Kanoni Beach leżą na północnym cypelku. Półwysep z trzech stron owiewany morskim wiatrem jest odpoczynkiem od męczącego, palącego słońca.

Zamek Gardiki na Korfu

 

Zbudowany został w XIII w. przez władców Epiru. Stanowi ostatni element trójkątnego obszaru obronnego wyspy. Razem z Angelokastro i Kassiopi, w latach 1401 ÷ 1797, podczas epoki weneckiej chronił Korfu przed najeźdźcami, głównie piratami i Turkami Osmańskimi.

 

Zamek Gardiki leży na niewielkim wzniesieniu, niedaleko wioski Agios Matthianos. Jego zadaniem była obserwacja i ochrona pól i południowych nizin. Także w razie jakiegokolwiek oblężenia, mogła sie tu schronić miejscowa ludność, szczególnie kobiety, dzieci i osoby starsze.

 

Mury tworzą ośmiokąt, w którym każde naroże to mocna kwadratowa wieża. Dziś oprócz murów nic tu nie zobaczymy, gdyż z budowli nic nie pozostało. Ciekawostką natomiast jest fakt, że znaleziono tu pozostałości sięgające epoki paleolitu, czyli 20 000 r. p.n.e. Kamienne narzędzia podziwiać dziś można w Muzeum Archeologicznym w stolicy wyspy.

 

Na szczycie południowej wieży znajdują się ślady kaplicy z ledwo widocznymi dziś pozostałościami ściennych fresków przedstawiające świętych. Odkryto tu także elementy starożytnej budowli, prawdopodobnie był to dom z fontannami.

 

Elementy konstrukcji zostały wykorzystane przy budowie zamku w XIII w. Rozbiórka istniejących budowli jako materiał budulcowy dla nowych, była powszechnie stosowana w tamtych czasach. Ze szczególną starannością niszczono wszystko co pogańskie. 

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Powiązane linki