książki o Krecie i nie tylko

historia Krety

pamiątki z Grecji

grecka mitologia

wyznania Zeusa

z dzieckiem na Krecie

ceny biletów

samochodem po Krecie

mapa Krety

przewodnik [pdf]

najnowsze greckie przeboje


linki powiązane ze stroną:

Zwiedzanie klasztoru Kato Preveli

Klasztor Preveli to tak naprawdę dwa klasztory; Piso Preveli i Kato Preveli, oddalonych od siebie o około 3,5 km.

Klasztor  Kato Preveli leży w malowniczym zakątku; na zboczach gór, przy wyjściu z wąwozu Kourtaliotiko.  Choć dziś nie jest już zamieszkały, w czasach okupacji osmańskiej i niemieckiej, był bardzo ważnym centrum ruchu oporu.

Jego powstanie datuje się na X w., co sprawia, że jest najstarszym klasztorem na wyspie.

Kompleks klasztorny jest otwarty w godzinach 8:00 ÷ 13:30 oraz 16:00 ÷ 19:00 i nie są pobierane opłaty. Nie ma tu też zbyt wielu turystów, gdyż do niedawna był to obiekt zamknięty dla zwiedzających.

W centralnym miejscu, na niewielkim dziedzińcu,  znajduje się kościół św. Jana Chrzciciela, wokół którego rozlokowane są budynki o różnym przeznaczeniu; cele, pokój opata, kuchnia i jadalnia, magazyny czy pomieszczenie do produkcji oliwy z oliwek. Wokół klasztoru bowiem rozciągają sie ogromne tereny z drzewami oliwnymi. Wydawałoby się, że miejsce jest idealne, jednak ciągłe napady najeźdźców, zmusiły mnichów do opuszczenia tego miejsca.

historia klasztoru Moni Arkadi

Klasztor powstał na przełomie X i XI w., jednak obecne zabudowania pochodzą z XVII w. dodatkowo odrestaurowane po wydarzeniach w 1866 r.

XVIII i XIX wiek to czas okupacji tureckiej, który był szczególnie ciężki dla wyznania prawosławnego. Zarówno zakonnicy jak i okoliczni mieszkańcy nie pogodzili się z losem kraju podległego najeźdźcy. Zaciekle walczyli o wolność. To tu utworzono centrum ruchu powstańczego. Czarną datą jest 8. XI. 1866 r., kiedy to około 1.000 patriotów, w tym tylko 300 uzbrojonych bojowników a reszta to kobiety z dziećmi, pod dowództwem opata Gabriela, zabarykadowali się przed 15.000 Turków. Po tym jak turecki dowódca bezskutecznie wezwał Kreteńczyków do poddania się, na drugi dzień wojsko armatą wysadziło bramę i wtargnęło do środka. Odbyła się tu okrutna rzeź. Mordowano każdego napotkanego tu Greka. Nieważne czy to zakonnik, kobieta czy dziecko. Gdy nie było już nadziei na ratunek, opat klasztoru i Konstantinos Giaboudakis, wysadzili w powietrze magazyn z prochem, razem z ludźmi którzy szukali tu schronienia. Wybuch przeżyło tylko 114 osób. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w Europie i znacznie przyczyniło się do powstania republiki Krety w 1898 r.

Dzień 8 listopada jest świętem narodowym Kreteńczyków, a klasztor Moni Arkadiou jest Pomnikiem Narodowym.

 

Jaskinia Niedźwiedzia na płw. Akrotirii

Zwiedziwszy klasztory opisane wyżej, w dalszą drogę trzeba udać się piechotą. Samochód należy pozostawić przed bramą Moni Gouverneto, by bramką naprzeciwko wejścia, opuścić mury klasztoru. Krótki spacerek wystarczy by dojść do ruin całkowicie opuszczonych zabudowań. Są to pozostałości klasztoru, który obecnie w żaden sposób nie jest użytkowany. Ciekawostką tego miejsca jest jaskinia zwana niedźwiedzią, wiąże się z nią bowiem ciekawa historia.

Otóż, gdy klasztor był zamieszkały przez Eremitów, w jaskini mnisi trzymali wodę na własne potrzeby. Dziwiło ich jednak to, że bardzo często rankiem zbiornik był pusty, choć jeszcze wieczorem wypełniony był po brzegi. Jeden z zakonników ofiarował się, iż zostanie w grocie na noc by zaobserwować co takiego dzieje sie po zapadnięciu zmroku. Gdy już przysypiał, dobrze po północy, do jaskini wszedł ogromny niedźwiedź  by napić się z zakonnego zbiornika. Brat wielce wystraszony żarliwie począł modlić się do Najświętszej Marii Panny. Prośby zostały wysłuchane, gdyż miś skamieniał. Potwierdzeniem legendy jest postać siedząca przy wodopoju, przypominająca niedźwiedzia.  Opowieść łączy czasy neolityczne ze współczesnymi, gdyż niedźwiedź jako zwierzę święte w czasach przed naszą erą, został pokonany przez Boga.

Białe zabudowania na wzgórzu wysokim na około 35 m, prezentują się wyśmienicie z daleka. Także będąc już na miejscu warto wyjść na taras widokowy, gdyż rozpościera się piękny widok na morze, wyjątkowo turkusowe w tym miejscu. Zresztą przyjeżdża tu ogrom wycieczek fakultatywnych, mających tu przystanek w drodze na pobliską plaże Elafonisi. W folderach reklamujących wycieczkę, właśnie widok jest najbardziej reklamowany.

 

historia klasztoru Chrysoskialitisa

Blisko zabudowań klasztornych odkryto zabudowania z czasów minojskich, jednak co do samego klasztoru, nie ma dokładnych danych. Wg niektórych podań miejsce to wyróżnione zostało już w VIII w., kirdy to rolnik znalazł ikonę Matki Bożej. Wg przewodników jednak powstanie datuje się na XVII w. Wiadomo jednak, że czasy okupacji czy to osmańskiej, czy niemieckiej to były trudne czasy. Turcy wielokrotnie napadali na klasztor burząc zabudowania. Natomiast w czasie II wojny światowej, Niemcy wypędzili zakonnice (gdyż był to wtedy żeński zakon), by tu powstał niemiecki garnizon. Ikony, które można do dziś podziwiać w maleńkim muzeum, zachowane są dzięki przedsiębiorczości zakonnic, które ukryły święte obrazy.

Od 1944 r. klasztor należy do mnichów, którzy za opłatą 2  chętnie przyjmują turystów indywidualnych czy z wycieczek fakultatywnych.

 

legenda klasztoru Chrysoskialitissa

Z klasztorem wiąże się opowieść, że 98 stopień (a faktycznie jest ich tu sporo do pokonania) jest cały ze złota. Ale, zobaczyć to mogą tylko ci najbardziej wierzący.

historia Moni Priso Preveli

Nie jest znana dokładna data powstania klasztoru. Przypuszcza się, że na przełomie X i XI w.

W XVII ÷ XIX wieku, zakon odgrywał dużą rolę w powstaniach przeciwko władzy tureckiej, przez co był wielokrotnie ograbiany i niszczony. Po zjednoczeniu Krety z Grecją, w 1913 r. klasztor mógł powrócić do spokojnego życia, skupiając się na sprawach duchowych. Czas ten przeznaczono także na odbudowę budynków klasztornych.

II wojna światowa to kolejne wyzwania. Znów przybyło chwalebnych kart w historii zakonu. Zorganizowano tu  centrum ruchu oporu. Mnisi, pod przykryciem nocy, pomogli wielu Anglikom, Australijczykom i Nowozelandczykom uciec łodzią podwodną do Egiptu. Najbardziej znanym epizodem w dziejach klasztoru było wydarzenie z 1941 r. Po przegranej bitwie o Kretę, opat Agathonos ukrywał w klasztorze żołnierzy alianckich. Później zakonnicy pomagali w ich ewakuacji z pobliskiej plaży palmowej. Niestety, druga próba ewakuacji zakończyła się wykryciem. Niemcy srogo ukarali mnichów. Po wielogodzinnych, okrutnych przesłuchaniach, zostali oskarżeni o posiadanie broni i osadzeni w więzieniach. Opat, w obawie o życie, musiał uciekać z klasztoru. Dopiero wstawiennictwo biskupa Agathangelosa Xirouhakisa złagodziło kary i zakonnicy mogli wrócić do klasztoru. Na miejscu okazało się, że Niemcy splądrowali wszystkie budynki klasztorne, skradli najważniejsze i najdrogocenniejsze kosztowności. A to, czego nie zabrali, mocno zniszczyli. Do czasu zakończenia wojny, zarówno klasztor jak i okoliczne miejscowości były pod ciągłym nadzorem okupanta.

 

zwiedzanie klasztoru Priso Preveli

Obecnie klasztor składa się dwóch kompleksów zabudowań.

Dolna część – Kato, jest mocno zniszczona i nie jest udostępniona dla zwiedzających. Wyższa część – Pisso, w centralnej części ma niewielką fontannę, naprzeciwko której jest mały budynek z pamiątkami i lokalnymi produktami. Na głównym dziedzińcu stoi kościół, pod wezwaniem Jana Teologa. Został postawiony w 1835 r. na miejscu zburzonego. Kościółek jest niewielki, długości raptem 14 metrów i 8 szerokości. Ściany mają 1,8 szerokości u podstawy by zwężać się przy sklepieniu do 1,2 m. Sprawia to, że w środku można odpocząć od męczącego upału. Budowla jest prosta, z nielicznymi akcentami zdobiącymi. W 1911 r. dodano tu dwugłowego orła. We wnętrzu uwagę przykuwa złocona ambona z 1863 r. Jest tu dużo pięknych ikon malowanych przez najlepszych lokalnych malarzy na przełomie lat 1840 / 1841 a osadzonych w ikonostasie. Na czas okupacji zostały schowane w okolicznych jaskiniach. Znajduje się tu także, odzyskany po wojnie, cudowny krzyż Ephraim. Jest to bogato zdobiony, złoty krzyż z odpryskiem krzyża Chrystusa. Przypisuje się mu uzdrawiającą moc.

Historia Monastyru Agia Triada

Monastyr Agia Triada znaczy Klasztor św. Trójcy. Założycielami byli weneccy mnisi, Laurentios i Jeremias Giagorolich, którzy przeszli na prawosławie. To od nich pochodzi przydomek Moni Tzangarolou. Pierwszy kościółek wybudowany był w 1631 r. Jednak szybko okazał się zbyt mały. I tak, w niespełna 20 lat później, rozpoczęto budowę znacznie większego, by w 1634 r. oddać do użytku.

W czasie okupacji osmańskiej, Turcy nie tolerowali tutejszej religii, dlatego klasztory na Krecie były częstym obiektem napaści czy podpaleń, a sami mnisi poddawani byli torturom i wielogodzinnym przesłuchaniom.  Rok 1821 to tragedia dla tego miejsca. Klasztor został całkowicie spalony a drogocenne i sakralne przedmioty, szczególnie wyposażenie biblioteki, zostały zrabowane lub zniszczone.  Mieszkańcy okolicy szybko zjednoczyli się w budowę nowego klasztoru. Już w 1839 r. postawiono obok nowy, który do dziś urzeka pięknem i miłą atmosferą.

 

Klasztor dziś

Czworokątny dziedziniec pełen jest krużganków kryjących wejścia do pomieszczeń klasztornych, schodów i studni przyozdobionych doniczkami i wazonami z kwiatami. Pośrodku stoi kościół z bogato rzeźbionymi ikonastos (drewniana ściana z ikonami). Po lewej stronie dziedzińca znajduje się muzeum sztuki sakralnej z ikonami, rękopisami i pamiątkami z okresu XV ÷ XVII w., oraz snycerką (rzeźby w drewnie) z XVIII i XIX w.

W sklepiku można kupić oliwę, miód, wino i mydła oliwne. Do ich wyrobu wykorzystuje się oliwki z okolicznych i bardzo rozległych tu gajów oliwnych, w których drzewa mają ponad 500 lat. Wyroby są bardzo cenione  gdyż wiadomo, że najbardziej cenne oliwki są właśnie ze starych drzew. Mnisi wyrabiają oliwę metodami tradycyjnymi na klasztornych prasach. Wina natomiast wytwarzane są z winogron rosnących w ekologicznych winnicach, bez stosowania jakiejkolwiek chemii.

Zainteresowanie turystów wzbudza drzewo przy południowych schodach, które rodzi jednocześnie pomarańcze, mandarynki, cytryny i limonki.

 

godziny otwarcia klasztoru

- latem 8 ÷ 14 i 17 ÷ zachodu słońca

- przy wejściu pobierana jest opłata w wysokości 2 € od osoby dorosłej


 

Historia klasztoru

Klasztor Moni Gouverneto założony został w X w. przez Jana Pustelnika, o czym informacje są przy opisie klasztoru Moni Katholiko. Położenie pierwotnego było blisko morza, co ułatwiało piratom częste napaści na mnichów. Bracia zakonni zostali więc zmuszeni do przeniesienia się w wyższe rejony gór i otoczenie terenu grubym i wysokim murem. W 1537 r. był to największy klasztor na Krecie. Od tego czasu, wolni od napaści mnisi pomnażali swój majątek; mieli w posiadaniu ogromne tereny z drzewami oliwnymi. Jednocześnie bracia zadbali by założyciel klasztoru został świętym. Udaje się im to w 1632 r., gdy kościół prawosławny uznał Jana Pustelnika jako Świętego, a dzień 6 października jako  Jego święto.

Złote czasy klasztoru zniszczył najeźdźca osmański. Turcy nie tolerowali żadnych przejawów religii chrześcijańskiej. Dla wszystkich klasztorów na Krecie był to bardzo trudny czas. Także tu doszło do wielu tragedii. Najbardziej tragiczny to rok 1821, gdy Turcy napadli na klasztor i wymordowali bezbronnych mnichów, także tych którzy próbowali uciec. Bracia zakonni nie upadli na duchu, w latach 1866 ÷ 1869 zasłynęli jako nieoceniona pomoc rebeliantom w walce o wolność kraju.

W 1894 r., gdy panowanie najeźdźcy chyliło się ku upadkowi, mnisi dostali pozwolenie na dokończenie budowy świątyni. I tak, w dwa i pół wieku od rozpoczęcia, ukończono budowę klasztoru.

Nie minęło pół wieku, by kolejny najeźdźca, w czasie II wojny światowej, zaczął z tego miejsca kontrolować region.

Od 2005 roku mnisi rozpoczęli prace konserwatorskie mające na celu naprawienie szkód z ubiegłych wieków.

 

Klasztor Moni Gouverneto

Grube i wysokie mury nadają charakter twierdzy. W narożach stały cztery wieże z bastionami, by chronić przed napastnikami.

Na środku dziedzińca stoi kościół Marii Dziewicy, zbudowany na planie krzyża. Wejście zdobią rzeźby przedstawiające potwory. Dalej, w przedsionku znajduje sie ikona przedstawiająca św. Jana Gouverneto.

Wokół dziedzińca, na dwóch piętrach, znajduje się 50 komórek mnichów, jadalnia i małe muzeum.

klasztor Panagia Chrisoskalitissa


 

Nie jest znana dokładna data powstania klasztoru. Przypuszcza się,

że na przełomie X i XI w.W XVII ÷ XIX wieku, zakon odgrywał dużą rolę w

powstaniach  przeciwko  władzy  tureckiej,  przez  co był wielokrotnie ograbiany i

historia Moni Priso Preveli

niszczony.   Po  zjednoczeniu  Krety  z  Grecją,  w 1913 r.  klasztor  mógł powrócić do

 spokojnego życia, skupiając się na sprawach duchowych. Czas ten przeznaczono także na

odbudowę budynków klasztornych.  II wojna światowa to kolejne wyzwania. 

Zorganizowano  tu  centrum   ruchu  oporu.   Mnisi,  pod  przykryciem nocy,  pomogli  wielu   Anglikom,

Australijczykom i Nowozelandczykom  uciec  łodzią podwodną  do  Egiptu.  Najbardziej znanym epizodem w

dziejach klasztoru było wydarzenie z 1941 r.  Po przegranej bitwie o Kretę,  opat Agathonos ukrywał w klasztorze

klasztor Kato Preveli

żołnierzy alianckich. Później zakonnicy pomagali w ich ewakuacji z pobliskiej plaży palmowej. Niestety, druga próba ewakuacji zakończyła się wykryciem. Niemcy srogo ukarali mnichów. Po wielogodzinnych, okrutnych przesłuchaniach, zostali oskarżeni o posiadanie broni i osadzeni w więzieniach. Opat, w obawie o życie, musiał uciekać z klasztoru. Dopiero wstawiennictwo biskupa Agathangelosa Xirouhakisa złagodziło kary i zakonnicy mogli wrócić do klasztoru. Na miejscu okazało się, że Niemcy splądrowali wszystkie budynki klasztorne, skradli najważniejsze i najdrogocenniejsze kosztowności. A to, czego nie zabrali, mocno zniszczyli. Do czasu zakończenia wojny, zarówno klasztor jak i okoliczne miejscowości były pod ciągłym nadzorem okupanta.

 

zwiedzanie klasztoru Priso Preveli

Obecnie klasztor składa się dwóch kompleksów zabudowań.  Dolna część – Kato, jest mocno zniszczona i nie jest udostępniona dla zwiedzających. Wyższa część – Pisso, w centralnej części ma niewielką fontannę, naprzeciwko której jest mały budynek z pamiątkami i lokalnymi produktami. Na głównym dziedzińcu stoi kościół, pod wezwaniem Jana Teologa. Został postawiony w 1835 r. na miejscu zburzonego. Kościółek jest niewielki, długości raptem 14 metrów i 8 szerokości. Ściany mają 1,8 szerokości u podstawy by zwężać się przy sklepieniu do 1,2 m. Sprawia to, że w środku można odpocząć od męczącego upału. Budowla jest prosta, z nielicznymi akcentami zdobiącymi. W 1911 r. dodano tu dwugłowego orła. We wnętrzu uwagę przykuwa złocona ambona z 1863 r. Jest tu dużo pięknych ikon malowanych przez najlepszych lokalnych malarzy na przełomie lat 1840 / 1841 a osadzonych w ikonostasie. Na czas okupacji zostały schowane w okolicznych jaskiniach. Znajduje się tu także, odzyskany po wojnie, cudowny krzyż Ephraim. Jest to bogato zdobiony, złoty krzyż z odpryskiem krzyża Chrystusa. Przypisuje się mu uzdrawiającą moc.

Dziedziniec ma kształt prostokąta, w którego centralnej części stoi kościół z 1587 r. Na ścianach wciąż wyraźne są ślady walki w 1866 r. Fasada przyozdobiona jest podwójnymi kolumnami z korynckimi głowicami, ustawionymi z obu stron każdego wejścia. Wnętrze przyozdobione jest pięknym ikonostas, powstałym w 1927 r., wyrzeźbionym z drzewa oliwnego. Piękne, łukowe krużganki, kryją cele mnichów, pomieszczenia magazynowe i muzeum, gdzie przechowywane są ikony, naczynia i szaty liturgiczne jak również sztandar z powstania w 1866 r. Obok wejścia znajdują się dawne stajnie a za nimi kostnica ze szkieletami ofiar z 1866 r.

klasztor Moni Arkadiou na Krecie

klasztor Piso Preveli


 


 

Historia Moni Katholiko

Trzeci, z proponowanych na płw. Akrotiri, klasztor Moni Katholiko znajduje się w sporej odległości od jaskini. Wprawdzie wystarczy około pół - godzinny spacer, jednak upał i fakt, że idąc stromymi schodami, można nie spotykać nikogo, dodaje tajemniczości i odosobnienia. Bezwzględnie trzeba wziąć duży zapas wody i czegoś co doda energii. Nie jest wskazane na ten męczący spacer zabierać dzieci.

Nie mniej jednak Moni Katholiko jest warte obejrzenia. To jest miejsce inne niż każde inne na wyspie. Pozostałości klasztorne schowane w górach nadają magii. 

Wszystko zaczęło się, gdy Jan Gouvernetou, uciekając morzem z Bliskiego Wschodu, osiadł tu w jaskini. Mieszkał pustelniczo, całkowicie samotnie, do czasu gdy przybywało mu wyznawców. Eremici, tak nazywają się zakonnicy o wyjątkowo surowej regule, żyjących w pustelniach odosobnionych od cywilizacji, zbudowali w XV w. klasztor Moni Katholiko.

Zachowała się piękna brama prowadząca do klasztoru i kościółek ukryty w skale W dwupiętrowej budowli, na piętrze prawdopodobnie było mieszkanie opata. Imponująco wygląda, szeroki na 10 m, most nad wąwozem, w którego filarach pozostała cysterna i pomieszczenia magazynowe.

Na klasztor często napadali piraci, plądrując klasztor ze wszelkich kosztowności a i często mordując zakonników. Dlatego w XVI w. klasztor przeniesiony został wyżej. Moni Gouvernetou jest następstwem Moni Katholiko.

Ciekawostką miejsca jest też to, że na pobliskiej plaży Anthony Quinn tańczył sirtakę do filmu Grek Zorba.


 


 


 

Moni Katholiko na Krecie

Moni Gouverneto na Krecie

Zwiedzanie Moni Gouvernetu

Po odwiedzinach w klasztorze Agia Triada warto udać się do kolejnego, Gouverneto mieszczącym się około 5 km w głąb półwyspu Akrotirii. Kręta i wąska droga wyłożona jest płytami betonowymi. Nie przyjeżdżają tu więc wycieczki fakultatywne. Co więcej, trudno w tych rejonach już o jakiegokolwiek turystę. Dla wielu zwiedzających właśnie z powodu ogarniającej ciszy i tajemniczości, jest to miejsce niezwykle ciekawe. Mieszkający tu mnisi strzegą swojej prywatności, dlatego trzeba dobrze zaplanować wycieczkę by zastać otwartą bramę. Klasztor zamknięty jest w środy i piątki, otwarty natomiast w pozostałe dni tylko rano i wieczorem (do 12:00 i po 17:00). Klasztorny dziedziniec nie jest przystosowany dla zwiedzających. Choć zieleni nie brakuje, nie są tu powystawiane piękne wazoniki z kwiatkami. Nikt nie sprzedaje wyrobów mnichów i nie są pobierane opłaty. A przy wejściu na teren klasztorny widnieje tablica z prośbą o nie robienie zdjęć oraz stosowny strój.

Monastyr Agia Triada Tzagaroli na Krecie

Każdy z klasztorów to dziś miejsce ciszy i spokoju. Liczne krużganki przyozdobione zielenią ze śpiącymi, po kątach, kotami, sprawiają, że chce się nie tylko zwiedzać ale i posiedzieć w ciszy.

Warto zdać sobie jednak sprawę, że nie zawsze była to oaza spokoju. W czasach okupacji tureckiej czy niemieckiej, klasztory były miejscem schronienia dla ludności i walki o niepodległość. Niestety, było to często miejsce okrutnej rzezi.

Każdy z klasztorów to dziś miejsce ciszy i spokoju. Liczne krużganki przyozdobione zielenią ze śpiącymi po kątach kotami sprawiają, że chce się nie tylko zwiedzać, ale i posiedzieć w ciszy.

Warto zdać sobie jednak sprawę, że nie zawsze było to miejsce oazy i spokoju. W czasach okupacji tureckiej czy niemieckiej, klasztory były miejscem schronienia dla ludności i walki o niepodległość. Niestety, było to często miejsce okrutnej rzezi.

Masz coś do dodania? Napisz do mnie przez formularz poniżej,

lub wyślij e'mail na adres:

Może chcesz coś dodać?

Albo się czymś podzielić?

napisz na forum lub 

wyślij e'mail na adres:

kontakt@zwiedzo-maniacy.pl

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!