Plaża Balos

 

Plaża Balos to wizytówka Krety. Chętnie fotografowana, znajduje się na widokówkach i wszelkich przewodnikach. Nic dziwnego, zachwyca każdego. Potwierdzeniem jest ogrom turystów którzy, mimo utrudnień w dostaniu się, przybywają tu tłumnie każdego dnia.

Na plażę dostać się można w dwojaki sposób:

  1. Wynajętym samochodem. Jest to bardzo dobra opcja dla osób lubiących niezależność. Trzeba wziąć jednak pod uwagę fakt, że droga która prowadzi na plażę jest szutrowa, nie najlepszej jakości, choć w miarę płaska i łatwa. Samochód należy zostawić na sporym wzniesieniu, jest tam parking. Schodząc na plażę, podziwiać można uroki miejsca. I, moim zdaniem, jest to największa zaleta przyjazdu tu samochodem. Widok bowiem jest nie do ocenienia. Niestety, po całym dniu plażowania, wracając, trzeba wspinać się na górę, co przy dużym, letnim upale, jest sporym utrudnieniem, szczególnie dla rodzin z dziećmi.

  2. Statkiem. Dzień pełen totalnego luzu. Wystarczy rano dostać się do portu w Kissamos, własnym pojazdem lub autobusem, by tu przesiąść się na prom. Wcześniej można kupić bilet przez internet lub na miejscu. Z portu, odpływają ogromne promy i mniejsze statki, dosłownie co kilka minut. Wycieczka jest całodniowa; plażowanie i zwiedzanie wyspy Gramvousa. Polecam wybranie mniejszego statku, który najpierw płynie na Balos, dopiero później na wyspę. Jest to o tyle ciekawsza opcja, że promy zwiedzają miejsca w odwrotnej kolejności - mniejsze statki mijają się z promem, który zwozi ogromną ilość turystów. Trudno wtedy znaleźć trochę własnej przestrzeni.

 

Kreta ma plaże których nie można pominąć, będąc na wyspie

 

Chyba każdy z nas, nie jeden raz, przyjechał nad polskie morze i narzekał na pogodę. Marzł lub moknął, nie wspominając o tym, że zanurzenie choćby stopy w Bałtyku, powodowało zimne dreszcze. Nawet piękny, drobny piasek naszych plaż nie potrafił zrekompensować niedoskonałości polskiej aury.

Greckie plaże najczęściej są kamieniste, co bardzo utrudnia opalanie na ręczniku. Zawsze jednak woda jest bardzo czysta i ciepła. Tu o pogodę nie trzeba się martwić. Cztery plaże są wyjątkowe; Balos, Elafonissi, Matala i Vai. Każda z nich jest inna i inaczej cudowna.

Chrissi

 

Chrissi to wyspa - plaża. Jest tu tylko piasek, drzewa, mały kościółek i latarnia. Przypłynąć można statkiem z Jarapetry. Rejs trwa około godziny i aż 5 godz. można spędzić na ogromnej plaży. Najładniejsza, Golden Beach, oddalona jest około godziny od przystani.

Falasarna

 

Falasarna to plaża piaszczysta z łagodnym zejściem do morza. A ponieważ jest szeroka, znajdzie się tu miejsce nie tylko na leżaki, można tu aktywnie spędzić czas.

Preveli Beach

 

Plaża znajduje sie w miejscu gdzie rzeka Megapotamos wpada do morza Libijskiego. Tutaj też kończy się głęboki wąwóz.

W 2010 r. pięknie rosnący tu gaj palmowy uległ całkowitemu spaleniu. szybko jednak plaża odzyskała wcześniejszy czar. Dziś znów szczyci się pięknymi palmami. Sam gaj jest urokliwy, warty pospacerowania i zrobienia sobie sesji zdjęciowej.

Plaża Vai

 

Plaża Vai jest najbardziej wysuniętą plażą na wschód wyspy. Można poczuć się tu jak na Karaibach, gdyż palmy wyrastają wprost z piasku. Biorąc, dodatkowo pod uwagę fakt, że w sezonie letnim temperatura zawsze tu dopisuje, ma się poczucie egzotyki, której na wakacjach wszyscy szukamy.

Swego czasu twierdzono, że w tym miejscu kręcono reklamę Bounty.

Plaża Matala

 

Plaża Matala mocno powiązana jest z mitologią grecką. Wg legendy to tutaj Zeus, pod postacią białego orła, przyleciał z uprowadzoną piękną księżniczką Europą. Stąd, poleciał dalej do Gortyny, by pod legendarnym platanem, posiąść  śliczną dziewczynę. Oczywiście bóg Olimpu nie był zbyt długo wierny. Miłosna przygoda Zeusa, których miał on wiele, pozostawiła ważny owoc w postaci synów; Minosa (króla Knossos) oraz Radamantysa (sędzia zmarłych w Hadesie). Imię księżniczki także nie jest przypadkowe, twierdzi się, że dała ona początek nam, Europejczykom.

Czasy panowania Rzymian pozostawiły ważne wspomnienia. W klifie przylegającym do zatoki, w wydrążonych katakumbach chowano zmarłych.

Wydrążone groty stały się miejscem zamieszkania dla hipisów, w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Szybko jednak policja wypędziła ich stąd, gdyż panowała tu bardzo duża swoboda seksualna, dzieci nie rejestrowano i nie odprowadzano do szkół ani nie poddawano opiece lekarskiej. Warunki higieniczne również pozostawiały wiele do życzenia.

Dziś plaża chętnie jest odwiedzana, gdyż wokół dużo jest ośrodków wypoczynkowych. Dodatkowo, bliskość Gortyny i Festos (bardzo ważnych miejsc archeologicznie i historycznie) przyciąga turystów, którzy po zwiedzaniu chętnie tu odpoczywają. Miło jest także pospacerować po skale i pooglądać katakumby.


 

Plaża Elefonissi

 

Dlaczego cudowna? Plaża słynie z cudnego, różowego piasku. Kolor nadają maleńkie morskie żyjątka i muszelki bardzo mocno rozdrobnione.

Istnieje też legenda związana z plażą. Otóż w Wielką Sobotę 1824r. wojska tureckie wymordowały tu 800 kobiet z dziećmi. Na plaży były hektolitry krwi, które do dzisiaj pozostawiły kolor który tak nas dziś zachwyca.

Plaża do zdobycia w dwojaki sposób:

Wycieczka fakultatywna. Opcja ta zawiera także zwiedzanie klasztoru Chrysoskalitissa . Wadą jest fakt, że czas na plażowanie to zaledwie około 2 ÷ 3 godz.

Wynajętym samochodem. Opcja o tyle ciekawa, że nie trzeba się spieszyć. Warto nawet przyjechać albo bardzo wcześnie, przed wycieczkowymi tłumami, albo popołudniu, gdy jest tu już o wiele spokojniej.


 

Masz coś do dodania? Napisz do mnie przez formularz poniżej,

lub wyślij e'mail na adres:

kontakt@zwiedzo-maniacy.pl

Może chcesz coś dodać?

Albo się czymś podzielić?

napisz na forum lub 

wyślij e'mail na adres:

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!