Powiązane linki

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Książę z liliami. Jedną z sal przeznaczono na freski znalezione w Pałacu w Knossos, a właściwie ich fragmenty. Dokładnie odrestaurowane ukazują co znaleziono w pałacu, a co zostało dopracowane w trakcie badań archeologów. Książę z liliami uznany jest za najsłynniejszy fresk. Przedstawia młodego mężczyznę na czerwonym tle. Szeroki pas, naszyjnik i wyrafinowane nakrycie głowy ozdobione liliami i pawimi piórami, sugeruje, że przedstawiona postać to król lub wysokiej rangi kapłan, mieszkający w pałacu.

Ryton z głową byka jest przykładem rzeźby kamiennej. Pochodzi z XV w. p.n.e. Znaleziony został oczywiście w Pałacu w Knossos. Byk był najważniejszym zwierzęciem w religii minojskiej. Rogi, których nie odnaleziono, były prawdopodobnie drewniane i pokryte złotem. Oczy wykonane były z kryształu górskiego i miały namalowane źrenice. Nacięcia mają imitować sierść i grzywę. Rzeźba była tak naprawdę wazonem. Dwa otwory, jeden na górze szyi służył do wlewania płynu, dolny do opróżniania. Byk zachował się częściowo, tylko lewa strona byka jest oryginalna

Sarkofag Agia Triada pochodzi z grobu w Agia Triada, z 1400 r. p.n.e. Jest jedynym minojskim sarkofagiem kamiennym. Pokryty został tynkiem i bogato pomalowany. Freski przedstawiają sceny, które okazały się ważnymi dla archeologów, gdyż pokazują zwyczaje pogrzebowe w czasach minojskich.

Wężowe boginie, dokładnie dwie. Znalezione zostały w skarbcu głównej świątyni w Pałacu w Knossos. Przyjmuje się, że pochodzą z 1650 ÷ 1550 r. p.n.e. Te dwie niewielkie figurki przedstawiają boginię matkę i jej córkę, z okresu minojskiego. Nazwa nie jest przypadkowa, gdyż mniejsza z postaci, trzyma w obu rękach węże. Skomplikowana minojska szata świadczy o boskości postaci. Obnażone piersi silnie nawiązują do atrybutów kobiecości. Figurkę znaleziono z podobną, nieco większą. Wszystko otoczone było cennymi przedmiotami.

Gliniany dysk z Festos pochodzi z XVII w. p.n.e. Wyryte znaki hieroglificzne ułożone są spiralnie od krawędzi do środka dysku, po jego obu stronach. Eksponat ważny jest, gdyż stanowi najstarsze na świecie świadectwo istnienia pisma. Nie udało się odczytać tekstu. Wiadomo natomiast, że znajduje sie tu 45 różnych znaków, powtarzających się i pogrupowanych, tworząc oddzielne słowa.

Złoty wisiorek z pszczołami przedstawia dwa owady połączone głowami i odwłokami, tworząc ozdobę w kształcie pierścienia. Rozpostarte skrzydła informują, że pszczoły przedstawione są w trakcie lotu, transportując krople miodu. Wisiorek jest niewielki, może tym bardziej zachwyca precyzja wykonania. Wydobyty został w Malii.  Datuje się, że pochodzi z XVIII w. p.n.e.

informacje dotyczące:

  • położenia,

  • cen biletów,

  • godzin otwarcia,

  • innych zabytków na Krecie

znajdziesz w kafelkach poniżej

współrzędne do nawigacji:   35.33833, 24.68637

 

moje, subiektywne uwagi:

Mało jest tu miejsc parkingowych, trzeba szukać....

Warto tu przyjechać popołudniu, gdy wyjadą wycieczki fakultatywne, dzięki temu ominiemy tłumy. Czytałam też opinię, że gdy wyjadą duże autokary, ceny sa niższe. Nie miałam jednak możliwości sprawdzenia :)

 


 

Margarites - niewielka osada na Krecie

 

Margarites to mała miejscowość ukryta w górach, a dokładnie u podnóża najwyższego szczytu na wyspie, Psiloritis. Jadąc tu trzeba mieć więc na uwadze "ciekawą" drogę, pełną serpentyn i stromych podjazdów. Nie ma tu banku, poczty ani tym bardziej galerii handlowej. Jest jedna ulica i mnóstwo zakładów garncarskich. Trudno powiedzieć, czy jest tu taniej, ale z całą pewnością wyroby wykonane tutaj są metodą tradycyjną, czyli w miarę możliwości nawiązującą do czasów gdy sprzedawane produkty były w powszechnym użytkowaniu.  Wiele sklepów, będących jednocześnie warsztatami wystawia koło garncarskie na którym, przy turystach, rzemieślnicy wykonują istne cuda.

Garncarze w Margarites nie oceniają wysoko połyskujących i niezwykle kolorowych wazonów kupowanych w kramach, w miastach lub tam gdzie jeżdżą wycieczki fakultatywne.

Wszystko to dlatego, że wyrabiane są masowo i wypalane w piecu elektrycznym. Dzięki czemu mają połyskującą i kolorową fakturę. Z całą pewnością w czasach starożytnych nie było to możliwe. Dzban nawiązujący do czasów z p.n.e. wykonany musi być ręcznie a następnie wypalany w tradycyjnym piecu. Jest on przydymiony, mało kolorowy ale realny dla czasów użytkowania. Zaokrąglone kształty nawiązują do przeznaczenia. Kobiety trzymając za ucho, niosły naczynie z wodą na ramieniu, często kilka kilometrów. Spód więc nie mógł mieć ostrych krawędzi gdyż pokaleczyłby obojczyki. Taki dzban musiał mieć podstawkę, na której ustawione naczynie stało stabilnie.

Rethymno na Krecie

 

Jest trzecim co do wielkości miastem na Krecie, zaraz po Heraklion i Chania. Liczy około 40 000 mieszkańców. Leży po północnej stronie wyspy, w połowie drogi między Heraklion a Chania. To tu należy skręcić na południe wyspy, by spędzić dzień na palmowej plaży Preveli. Po drodze warto odwiedzić cmentarz z okresu minojskiego w Armeni, dalej jadąc urokliwym wąwozem  Kourtaliotiko lub Kotsifou (są równoległe, warto więc w obie strony jechać inną drogą), nie można choć na chwilkę zatrzymać się w kamiennym klasztorze Moni Kato Preveli. Ale to wszystko jest obok miasta Rethymno, klimatycznego, z urzekającymi, pełnymi tawern, sklepików i kwiatów, uliczkami i kilkoma zabytkami, które warto zobaczyć. Ostatnio, latem 2019 roku, gdy kolejny raz odwiedziłam Kretę, zaczytałam się "Kronice pewnego miasta" autora Pandelis Prevelakis. Książka, oczywiście przetłumaczona także na język polski, napisana jest przez profesora historii sztuki na Akademii Sztuk Pięknych w Atenach. Myli się jednak ten, kto uzna, że pozycja jest ciężka i z trudnymi pojęciami. Sprawdza się tu opinia, że ogromną sztuką jest opowiadać o ważnych sprawach w prosty i przystępny sposób. Otóż Prevelakis, przekazuje historię miasta, wydarzeniami z własnych wspomnień. W sposób bardzo indywidualny i przystępny na tyle bardzo, że można zakochać się w mieście, o wiele bardziej niż jakimkolwiek innym na Krecie. Osobiście polecam z całego serca.

Historia Heraklionu

 

Choć trudno o zabytki z okresu archaicznego, czyli między VIII a V w. p.n.e., to jednak już z tego czasu pochodzą najstarsze ślady osadnictwa.  

 

Przyjmuje się, choć podobno jest to hipoteza, że w okresie świetności Pałacu w Knossos, czyli około 2000 - 1400 r. p.n.e., Heraklion był portem dla dzisiejszego Heraklionu. Wynika to z faktu niewielkiej odległości do morza, które zawsze było ważnym obszarem transportowym.

 

Kolejny okres, do około 1100 r. p.n.e. to czas tzw. kultury mykeńskiej, obejmującej początkowo głównie Grecję kontynentalną, jednak później rozprzestrzeniającej się na wyspy Morza Egejskiego. Nazwa tego okresu pochodzi oczywiście od słynnych Myken.

 

We wszelkich informacjach dalej powstaje luka aż do roku 824 n.e., gdy osiedlają się tu Saraceni. Nadali osadzie nazwę Chandak, czyli fosa, gdyż wykopali wokół ogromny rów obronny. Stworzyli tu przystanek dla piratów, będących postrachem całego basenu Morza Śródziemnego.

 

Cesarstwo Wschodnio-Rzymskie, nazwane Cesarstwem Bizantyjskim, ze zgrozą patrzyło na przypływające tu wciąż, z ogromnymi łupami, pirackie okręty. W roku 961 zdobyli osadę. Wymordowali wszystkich Saracenów a miasto doszczętnie spalili, oczywiście po wcześniejszym wywiezieniu wszelkich kosztowności do Konstantynopola, podobno aż na 300 okrętach.

 

W roku 1204, w ramach IV krucjaty, miasto wykupione zostało przez Wenecję, za 1000 sztuk srebra. Zmienili nazwę na Candia. Rozkwitł handel ze wschodem, co powodowało znaczny rozwój miasta. Wenecjanie budowali bogate wille spychając rodowitych Kreteńczyków na obrzeża. Konflikt narastał, co skutkowało wybuchem licznych powstań. W efekcie Wenecjanie wzmocnili fortyfikacje, których mury osiągają grubość miejscami nawet 40 m. Niezależnie od konfliktu między mieszkańcami a okupantem, Candia, jak wtedy nazywało się dzisiejsze Heraklion, przeżywało rozkwit sztuki i kultury. Upadek Konstantynopola w 1453 roku spowodował, że osiedlili się tu artyści i uczeni. Powstała słynna szkoła malarstwa. Warto wiedzieć, że urodził się tu słynny rzeźbiarz i malarz, El Greco.

 

XVII w. przyniósł kolejne wyzwanie. Kolejne podboje Turków Osmańskich, także Krety, sprowadziły najeźdźców także do Heraklionu. Był to bardzo trudny czas. Inna kultura, inna religia, brak poszanowania życia ludzkiego... Choć wyspa statystycznie szybko sie poddała, bo w przeciągu czterech lat, Heraklion walczyło 22 lata. Życie straciło 30 000 Kreteńczyków. Choć Turków cztery razy więcej, to 27. IX. 1669 roku, okupanci zdobyli miasto, które nazwali Megalo Kasto, czyli Wielki Zamek, a wszyscy chrześcijanie musieli wynieść się poza jego granice. 

 

Ciągłe powstania miejscowej ludności, ale i wojna grecko - turecka na kontynencie, po przeszło 200 latach, bo w 1889 roku, przyczyniły się do wyjazdu najeźdźcy. Miasto znów stało się częścią wyzwolonej Krety. Zyskało nową nazwę - Heraklion, jako miasta Herkulesa.

 

Okres drugiej wojny światowej to czas licznych bombardowań.

 

Od 1971 roku miasto stanowi centrum administracyjne Krety.

Historia Chanii na Krecie

 

W IV tysiącleciu p.n.e., zgodnie z mitologią grecką, Kydon, czyli syn boga Hermesa, na wzgórzu Kastelli, założył minojską osadę o nazwie Kydonia. Lokalizacja jest idealna; teren przyległy do morza, otoczony równiną bogatą w urodzajną glebę, spełnia wszystkie warunki potrzebne do rozwoju rolnictwa i rybołówstwa.

Okres ok 2 tysiąclecia p.n.e., to bardzo dobry czas dla Chanii. Kwitnie handel i żegluga. Rozwój garncarstwa przysparza wiele zysków. Było to jedno z najbardziej znaczących ośrodków na wyspie. Choć niewiele po tym okresie pozostało  wiadomo, że budowle miały charakter pałacowy z luksusowymi domami i zadziwiającymi do dziś  rozwiązaniami konstrukcyjnymi.

Cała architektura spłonęła w wielkim pożarze w 1450 r. p.n.e.

Miasto szybko otrząsnęło się po katastrofie. Kolejne lata, do około XI w. p.n.e., wykazują imponujący dobrobyt. Widać silne wpływy Myken, zarówno w architekturze jak i ceramice.

W 524 r. p.n.e. osiedlili się tu mieszkańcy wyspy Samos, którzy uciekali przed tyranem Polikratesem.

Okres panowania rzymskiego zaczyna się w III w. n.e.

W 823 roku miasto zostało zdobyte przez Saracenów, którzy rządzili Kretą do 1252 roku. Wtedy to, Wenecjanie, którzy w 1211 kupili wyspę w ramach IV krucjaty, przejęli także Chanię. W 1537 roku otoczyli miasto murem. Niestety, nie na wiele sie to zdało. Gdy Turcy masowo napadali na poszczególne rejony Krety, właśnie Chanię w 1645 r. zdobyli jako pierwsze miasto. Wszystkie kościoły i klasztory zamienione zostały na meczety. Wszelkie próby walki i powstania, szybko były tłumione. Dopiero rewolucja w 1897 roku przyniosła częściową autonomię wyspie, a od 1913 roku Kreta włączona została do Grecji.

II wojna światowa to bardzo trudny czas dla Greków. Liczne bombardowania zniszczyły wiele zabytków.

Wenecka Forteca w Rethimno

 

Cytadela zbudowana została na wzgórzu Paleokastro. Pierwotnie, w czasach starożytnych, znajdował się tu akropol z sanktuarium Artemidy. O jego istnieniu świadczą znalezione liczne rzeźby. Osada z domostwami prawdopodobnie znajdowała się bliżej dzisiejszego portu. Do dziś nie zachowały się jednak żadne informacje dotyczące budowli.

Między X a XIII w. Bizantyjczycy stworzyli ufortyfikowaną osadę, jednak nie na samym wzgórzu, lecz troszkę na wschód. Mury miały kwadratowe wieże i dwie bramy.

Gdy Kretę wykupili Wenecjanie, bardzo szybko miasto zasiedlone zostało przez burżuazję. W 1540 roku rozpoczęto budowę nowego muru obronnego. Ciągłe napady Tureckie i zniszczenia jakie po nich pozostawały, zmusiły do podjęcia się nowej inwestycji - Weneckiej Fortecy na wzgórzu, którą dziś można odwiedzać. Budowę rozpoczęto w 1573 roku. Początkowo planowano murami okalać domostwa mieszkańców, jednak zaniechano tak rozległej budowy.  Prace zakończono w 1580 roku. Na terenie cytadeli znajdowała się straż wenecka i budynki użyteczności publicznej. W razie inwazji tureckiej miało tu być schronienie dla ludności.

Rethimno bardzo szybko zostało zdobyte przez Turków. Obrona trwała zaledwie 23 dni. Forteca nie stanowiła dobrej obrony, szczególnie ze względu na brak rowu wokół muru. Okazuje się jednak, że układ budowli wewnątrz był dobrze przemyślany. Przykładowo, składy amunicji usytuowano od strony północnej, budowle potrzebne do oblężenia od strony południowej. Budynki dla ludności znajdowały się w centralnej części. 13.XI.1646 roku, podczas piątej inwazji Turków Osmańskich, Rethimno zostało zdobyte. Ludność chroniąca się w cytadeli, była wymęczona chorobami, brakiem żywności i amunicji.

Zwiedzając fortecę można czuć niedosyt, gdyż niewiele pozostało do zobaczenia. Trzęsienie ziemi i II wojna światowa wiele zniszczyły. Zgliszcza budowli rozebrano.

Odrestaurowano katedrę Św. Mikołaja, którą Turcy przerobili na meczet sułtana Ibrahima. Naprzeciwko znajduje się budynek, który prawdopodobnie był więzieniem.

W odrestaurowanych budynkach latem odbywają się imprezy kulturalne.

Weneckie Mury w Heraklion

 

Rzymianie jako pierwsi, gdy okupowali Kretę w latach 330 ÷ 828, postawili mury. Niewiele pozostało z tego czasu, skrawki pomiędzy domami, których trudno się dziś doszukać.

Gdy w 824 roku, Saraceni podbili wyspę, postawili nowy mur otoczony z zewnątrz rowem.

Kolejny wiek przyniósł nowe rządy. Bizantyjczycy nie mogąc pogodzić się ze stratą, gdyż położenie Krety jest wyjątkowo  dogodne, po kilku próbach, ponownie zdobyli wyspę w 961 roku. Zburzyli całkowicie arabskie fortyfikacje i postawili nowe.

W 1204 roku, w wyniku IV krucjaty, Wenecjanie wykupili Kretę. Postrzegali port jako ważny dla bezpieczeństwa. Nie mniej jednak wzmocnili istniejące mury, tworząc Heraklion jako jeden z najlepiej ufortyfikowanych miast w basenie Morza Śródziemnego. Gdy w 1453 roku upadł Konstantynopol i widząc kolejne podboje Imperium Osmańskiego, w 1462 r. rozpoczęto budowę nowych murów. Budowa trwała przeszło 100 lat. O tym, jak ważne były dla obrony miasta świadczy to, że gdy w 1645 roku Turcy napadli na Kretę, Heraklion walczył aż 21 lat. Walka ta zasłynęła jako najdłuższe oblężenie w historii. Po zajęciu miasta, okupanci naprawili mury, nie wprowadzając nowych rozwiązań.

Cała Kreta mocno była bombardowana podczas II wojny światowej. Po odzyskaniu niepodległości, były propozycje by wyburzyć mury by w tym miejscu mogły powstawać nowe budowle, jednak rozbiórki nie dokonano. Naprawiono uszkodzenia, dzięki czemu jest to dziś jedno z najlepiej zachowanych weneckich fortyfikacji w Europie.

Mury mają długość 4,5 km, siedem bastionów; św. Andrzeja, Pantokratora, Betlejemski, Martinengo, Jezusa, Vitouri, Sambionara i cztery bramy miejskie.

6. Wenecka Loggia w Rethymno

 

Loggia w okresie okupacji weneckiej, stanowiła miejsce spotkań szlachty i ważnych osobistości zarówno z życia kulturalnego, handlowego, politycznego jak i gospodarczego.  Zawsze usytuowana była w centrum miasta, miała zadaszenie i ściany z łukowymi otworami. Wszystko dlatego, by przy ogromnym, letnim upale, chronić przed słońcem i dać możliwość ochłody dzięki piętrzącym się podmuchom wiatrów, ale też osłaniać przed deszczem, w chłodniejszym okresie roku.

Loggia ufundowana przez weneckiego architekta Michela Sanmicheliego, powstała w XVI w.

W 1646 roku, po tureckim podboju miasta, została przekształcona w meczet. Dalej, w 1924 roku, miał tu siedzibę Bank Narodowy.  Od 1950 roku do dziś, obiekt włączony został do Muzeum Archeologicznego. Można tu zakupić certyfikowaną kopię zabytku włączonego do Funduszu Zasobów Archeologicznych.

Od siebie prywatnie;

Z każdego wyjazdu staram się przywieźć pamiątkę nawiązującą do danego miejsca. Z Kretą związany jest Zeus; tu się narodził i wychował. Figurki, które oglądałam w kramach, nie zadawalały mnie - były tandetne. W Heraklionie, w jednym ze sklepików na głównej alei zobaczyłam śliczną, niewielką postać bogini wężowej, czyli kopię tej, która została znaleziona w słynnym Pałacu Knossos, a która jest w posiadaniu Muzeum Archeologicznego w Heraklionie. Kosztowała prawie 100,- €, co dla mnie, gdy zwiedzanie samochodem jest dość kosztowne, było sporym wyzwaniem.  I tu przyznam, że przypadkowo, trafiłam na tematyczne miejsce. Loggia dziś to tak naprawdę sklep rekomendowany przez Muzeum Archeologiczne. Można pooglądać, poczytać  skąd dany eksponat pochodzi i wybrać ten, który się spodoba, a który można zakupić zgodnie z własnym budżetem. I ja tak zrobiłam. Kupiłam kopię oznaczoną nr 1407, która kosztowała 40,- € i na którą dostałam certyfikat Narodowego Muzeum Archeologicznego w Atenach. Po powrocie do domu bez problemu odnalazłam opis mojego eksponatu. Dziś jest dla mnie najważniejszą i najwspanialszą pamiątką, jaką kiedykolwiek przywiozłam z wakacji. Miałam wprawdzie niewielki problem na lotnisku, jednak rachunek z pieczątką muzeum załatwił sprawę.

5. Megali Porta w Rethimno

 

W 1580 r. Wenecjanie postawili Fortecę opisaną w pkt. 1. Wcześniej jednak murami otoczyli miasto. Miały one stanowić zabezpieczenie przed inwazją Turków Osmańskich. Okazały sie mało skuteczne, więc podjęli się budowy Fortecy na wzgórzu, którą dziś jest atrakcja turystyczną w Rethimno. Nie mniej jednak, po wspomnianych murach okalających osadę, niewiele pozostało. Jednym z nielicznych wspomnień jest brama, zwana Megali Porta (Wielkie Drzwi) lub Porta Guora, od panującego wtenczas miastem, Jocopo Guoro.

Ocalała część muru wkomponowana jest w nowe zabudowania i być może stanowi część dalszą, jako ściany wewnętrzne. Sama brama też nie wygląda wyjątkowo atrakcyjnie, jednak swego czasu była to jedna z trzech głównych bram prowadzących do miasta.

4. Muzeum Archeologiczne w Rethimno

 

Gdy w 2010 roku, pierwszy raz odwiedziłam Kretę, Muzeum Archeologiczne mieściło się w niewielkim budynku przy wejściu do Fortu. Jednak, ze względu na niestabilność podłoża, tymczasowo przeniesiono eksponaty do kościoła św. Franciszka.  Choć obiekt jest zabytkowy i bardzo ciekawy, to jest tu za mało miejsca na wszystkie eksponaty. Na stronie Ministerstwa Kultury i Sportu, można przeczytać, że w planach jest budowa nowego Muzeum Archeologicznego. 

Nie mniej jednak, sama budowla jest historycznie i architektonicznie bardzo ciekawa. Powstała w XVI w. jako katedra klasztoru Zakonu Franciszkanów. Było to także miejsce pochówku najbogatszych rodzin i ważnych urzędników. Gdy w 1654 r. Turcy zdobyli miasto, kościół włączono do kompleksu meczetu Nerantz.

Na uwagę zasługuje, bogato zdobione na styl renesansowy, wejście do budynku.  Zewnętrzne mury z łukowymi przejściami i zdobieniami, które nagle urywają się, świadczą o tym, że dzisiejszy układ ulic i budynków dalece odbiega od tych z czasów weneckich czy osmańskich.

Najstarsze eksponaty sięgają okresu paleolitycznego, czyli 2 mln lat p.n.e. W kolejnym, sięgającym okresu przedpałacowego, czyli ok. 2 000 lat p.n.e., na uwagę zasługuje fakt, że na Krecie rozwijał się wtedy przemysł perfumeryjny. W okresie geometrycznym zaczęto wyrabiać i stosować żelazo. Najmłodsze eksponaty sięgają końca podboju arabskiego. Wszystko poukładane jest chronologicznie i ciekawie opisane.

3. Meczet Naratze w Rethimno